czwartek, 22 maja 2014

Rozdział 4.

Wróciłam, wbrew mojemu zdrowemu rozsądkowi. Mając zobowiązania wobec Jamesa i Tiff na piątek i sobotę, udało mi się wygospodarować niedzielę, żeby wrócić do domu. Tiff marudziła, próbując przekonać mnie, że moja mama niedługo będzie miała mnie dość. Ale tak naprawdę nie przyjechałam tu zobaczyć się z mamą. 
Podryguję kolanem, czując podekscytowanie i napięcie spowodowane oczekiwaniem. To dość osobliwe połączenie, a motyle w moim brzuchu są chyba tak samo skonsternowane jak ja. Ich skrzydła odbijają się od moich wnętrzności, gdy tylne drzwi otwierają się przed Harrym. Ma do wykonania zadanie, nie rozpraszają go mało wybredne krzyki wydobywające się z zionących alkoholem ust przybyłych.
- Czubek!
Dzisiaj wygląda inaczej. Jest bardziej czujny, bardziej świadomy swojego otoczenia. Siadam z powrotem na swoim stołku, obserwując ponad głowami ludzi, kiedy przechodzi przez tłum. Nie towarzyszy temu żadne show. Spiker jest wytrącony z równowagi, nie miał zbyt wiele czasu, by móc zapowiedzieć Harry'ego. Chłopak zsuwa czarny kaptur ze swojej głowy, a jego zainteresowanie publicznością jest nadzwyczaj wzmożone. Nigdy nie skupiał się na kimś innym, oprócz swojego przeciwka, a dzisiaj uważnie skanuje każdą jedną twarz, która go otacza. Wszystko zaciska się w moim brzuchu, przywołując na myśl uczucie, gdy dzielą cię sekundy od bycia odnalezionym podczas zabawy w chowanego.
Harry jeszcze raz omiata wzrokiem salę, a spiker usuwa się z ringu. Chłopak podchodzi do lin i pochylając się nad nimi, próbuje wyostrzyć wzrok, tym samym potwierdzając swoją rangę i tożsamość. Szuka kogoś.
Niestety nie widzę zbyt dobrze jego twarzy. Gdyby było inaczej, mam nadzieję, że dostrzegłabym jakiś oznak tego co zaprząta jego myśli. Siedzę skulona, zajmując się się swoimi własnymi przemyśleniami, kiedy walka się zaczyna powodując hałas coraz głośniejszych okrzyków nawołujących do wzajemnego pastwienia się nad sobą. Nie powinien tego wszystkiego słuchać. Sytuacja przypomina tę, kiedy jakieś zwierzę poddaje się kwarantannie. Ludzie wytykają je palcami, wykrzykując nieprzyjemne rzeczy, żeby tylko uzyskać jakiś odzew. Żeby zwierzę się podniosło, dało głos. Harry tym razem nie miał zamiaru nikogo pogryźć.
Tusz na jego lewej ręce wydaje się być rozmazanym gdy szybko nią porusza, by blokować ciosy i je zadawać. Musi bronić się nie tylko przed pięściami, łokciami i barkami. Jest świadomy ostrych uderzeń kolanami, które wbijają się w jego brzuch. Robi unik przed prawym sierpowym, odpowiadając agresywnym kopniakiem w udo mężczyzny.
Ciągle jestem oszołomiona kombinacją uderzeń. Żadnych zasad. Liczy się tylko to, by położyć na deski swojego przeciwnika, wszelkimi możliwymi sposobami, jak się okazuje. Harry umie się przystosować, doskonale radzi sobie z tą nową formą walki, która nie uznaje praktycznie żadnych elementów odzieży ochronnej, pomimo, że jej niezbędność jest widoczna gołym okiem. Każde kolejne uderzenie podsyca apetyt publiczności, spragnionej przekonać się, czy ich zwycięzca zapewni im kolejny spektakularny nokaut. 
Harry sprowadza walkę do parteru, podcinając prawą nogę przeciwnika i unieruchamia go zakładając dźwignię na tyle jego kolan. Mężczyzna upada szczęką prosto na ring, ale szybko stara się odwrócić na plecy. Współczułam mu. Jego język ciała odzwierciedlał realizację w jak beznadziejnej pozycji się znalazł. Unosi przedramiona, by osłonić swoją twarz, kiedy Harry nieprzerwanie wymierza w nią ciosy. Jego włosy odsunięte są do tyłu i przytrzymywane przez bandanę. Dzięki temu nie rozpraszają go, opadając na jego twarz. To jednak nie pomaga zbyt wiele w powstrzymaniu czynników zewnętrznych. Zarówno Harry, jak i ja, oraz reszta zgromadzonych, kierujemy swoje głowy w kierunku zamieszania przy barze. Znaleźli się już chętni do zaprowadzenia porządku i opanowania chaosu, którego członkowie powinni się wstydzić. Urojone poczucie wyższości daje o sobie znać, gdy mężczyzna z żałosnym triumfem cieszy się, że udało mu się przewrócić na ziemię innego, słaniającego się na nogach od ilości wypitego alkoholu, imprezowicza. Kręcę głową z dezaprobatą, a on chyba zaczyna być sceptycznie nastawiony do samego siebie. 
Wracam wzrokiem na ring. Harry został odepchnięty na bok, a jego przeciwnik właśnie podnosi się na równe nogi. Chłopak klęczy, a ja nie mogę się nadziwić jak sytuacja w ringu łatwo może się zmienić. Nie ma żadnej litości. Wzdrygam się, gdy mężczyzna wymierza celnego kopniaka w i tak już nadwyrężone ramie Harry'ego, za które się trzyma. Atak zostaje odparty w ostatnim możliwym momencie przez prawą rękę Harry'ego. Zsuwam się z krzesła i z głośno walącym sercem, gorączkowo przeciskam się przez tłum ludzi, by znaleźć się z przodu. Cztery sekundy? Pięć? Nie jestem pewna, ale wiem, że to kwestia kilku mrugnięć. Tylko Harry stoi na ringu.
W jego kierunku padają niemiłe słowa, wykrzykiwane przez rozczarowanych ludzi, którzy stracili swoje zakłady. Harry wydaje się nie zwracać na nie uwagi, schyla się, by przejść przez liny i zeskakuje w dół. Zaskoczony spiker zostaje na ringu sam na sam z zakrwawionym zawodnikiem, nie mając przy boku drugiego wojownika, by podnieść jego rękę w geście zwycięstwa. Śledzę wzrokiem Harry'ego, kiedy toruje sobie drogę do tylnych drzwi, cały czas masując swoje obolałe ramie. 

***

Usiadł przy barze, lekko się garbiąc. Trzeźwi trzymali się od niego w bezpiecznej odległości, ale tych pijanych mało to obchodziło. Wyłamał się ze swojej rutyny. Walczyć. Wygrać. Wyjść. Uniknął potwornej jatki w ringu, a po tym, kiedy wyszedł tylnymi drzwiami dla pracowników, nie spodziewałam się jeszcze go zobaczyć. Byłam skonsternowana i lekko zakłopotana, gdy usiadł przy barze, między wędrującymi grupkami ludzi. Głównie był to jednak szok, który sprawił, że ponownie zaparkowałam swój tyłek na krześle. Szok i to nienasycenie, chęć spędzenia jak największej ilości czasu w jego obecności.
Jego gust nie zmienił się zbytnio, jednak nie da się ukryć, że nabył osobliwą tendencję do faworyzowania rzeczy czarnych, spranych i podartych. Z tego co widzę w jego garderobie nie można dopatrzeć się żadnego innego koloru i nie będę ukrywać, że lekko mnie to zdemobilizowało. Zwyczajowe, obcisłe jeansy są znoszone i ciemne, kolorem dopasowujące się do T-shirtu, który ma pod kraciastą koszulą. Mogę powiedzieć, że jego ramię nadal sprawia mu ból ze względu na to, że zdecydował się oprzeć rękę na kolanie. 
Mack się spóźniał. Nie widziałam go przez cały wieczór, więc po prostu zamówiłam sobie coś do picia i na własną rękę zajęłam stolik. Wiele osób wyszło zaraz po ostatniej walce wieczoru, atmosfera przy barze też lekko się ochłodziła, nie przypominając już wcześniejszej areny sprzeczek. Nie minęło dużo czasu, zanim zostałam zmuszona podzielić z kimś stolik. Nie miałam nic przeciwko odrobinie towarzystwa. Zabawnie jest słyszeć fragmenty rozmów i podpity śmiech.
- Podoba ci się?
Odwracam się do dziewczyny, siedzącej obok mnie. Jej eyeliner jest celowo roztarty, a małe srebrne kółko przebija jej wargę. Pasuje jej niedbale ścięty bob, na którego zostały wystylizowane jej włosy.
- Kto? - pytam, chociaż jest całkiem jasne o kogo jej chodzi.
Widocznie byłam nie dość dyskretna w moim podziwie. Nie zamierzałam posuwać się dalej, prócz kilku zachłannych spojrzeń w jego kierunku, nie spodziewałam się też, że przyciągnę czyjąś uwagę. 
- Harry.
Kręcę głową, czując zażenowanie wywołane faktem, że zostałam przyłapana na gorącym uczynku. Dziwnie czuję się słysząc jego imię. Zazwyczaj wszyscy używali jego nazwiska, jakby "Harry" było zbyt osobiste.
- Farbujesz włosy?
To nagły zwrot w rozmowie, którego z pewnością się nie spodziewałam. Jej palec wskazujący sunie w zamyśleniu po jej ustach, gdy zastanawia się nad moim naturalnym kolorem włosów. 
- Tak.
- Szkoda. - Jej palce przejeżdżają po włosach, które dopiero co wsunęłam za ucho. - Słyszałam, że lubi małe brunetki - mówi zaczepnie, uśmiechając się przy tym zadziornie. Mimo moich przypuszczeń o jej przyjaznych zamiarach, wciąż czuję ciężar lekko złowrogich intencji. - Powinnaś iść i z nim pogadać.
- Lepiej trzymać się na uboczu.
Nie sądzę, że to byłoby mądrą decyzją, zwłaszcza, że dopiero co wydarł się na człowieka, który próbował podjąć z nim jakąś rozmowę. Nie jest skory do pogaduszek, nawet jeśli chodzi o jednego z jego "fanów". 
- Pójdę z tobą.
Moja dłoń znajduje się w jej, kiedy ciągnie mnie za sobą, prowadząc w stronę baru. Ledwie udało mi się poderwać torebkę z kanapy, na której siedziałam, niestety na płaszcz nie było już czasu. Został przy stoliku razem z grupą ludzi, których twarzy nie rozpoznałabym za żadne skarby przez to nikłe oświetlenie.  Czuję się jak dziecko, które zaraz nawiedzi atak furii. Jeszcze chwila i zacznę tupać i piszczeć, żeby mnie puściła. Widzę, gdzie nas prowadzi. Po prawej stronie Harry'ego jest trochę wolnego miejsca. Niezbyt dużo, ale wystarczająco byśmy nie musiały zakłócać swoją obecnością niczyjej przestrzeni osobistej. To ona podejmuje decyzję wykonawczą gdzie mam stanąć. Jej ciało jest barierą między mną a Harry'm. Daje mi znak głową, ale nie mam pojęcia o co jej chodzi. Nie mam czasu nawet zadać jej tego pytania, bo gwałtownie odwraca się twarzą do Harry'ego, nadal trzymając mnie za rękę. Czuję się, jakby całe moje ciało momentalnie zwiotczało. 
- Napijesz się czegoś, przystojniaku? - pyta, a jej głos ocieka ponętnym urokiem.
Wysoce prawdopodobne, że jest to najgorszy tekst na podryw jaki kiedykolwiek słyszałam. Był tak beznadziejny, że na chwilę oderwałam się od sceny dziejącej się przede mną, by powstrzymać się od wywrócenia oczami. Zamiast tego moje wnętrzności przeszyło ukłucie wściekłości. Mój umysł pracuje na najwyższych obrotach, kiedy bezimienna dziewczyna kładzie dłoń na swojej talii, uwydatniając zgrabne biodro. Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, że to wcale nie zdenerwowanie, ale zazdrość. Nie chcę, żeby się do niego przystawiała, bo w jakiejś niedorosłej części mojego mózgu postrzegałam Harry'ego jako mojego. Tylko dla mnie. Zabieraj od niego swoje łapy.
- Już mam - odpowiada szorstko.
Z mojego ograniczonego pola widzenia, zerkam jak wskazuje na szklankę wypełnioną bursztynowym płynem, którą przykłada do skroni. Słyszę jak trzaskając roztapiają się kostki lodu i jestem zadowolona jego odmową.
- Mogę kupić ci jeszcze jednego.
Słyszę jak szkło gwałtownym ruchem styka się z blatem baru. To oczywiste, że chce zostać sam, ale ona nadal będzie go dręczyć, prowokować niemile widzianymi propozycjami. Zobaczmy jak warczysz.
- Nie - odpowiada bez ogródek.
Próbuję wydostać dłoń z jej uścisku, ale jej kościste palce kryją w sobie o wiele więcej siły, niż mam ochotę przyznać. Poszarp się ze mną jeszcze trochę, a obie wylądujemy na ziemi. Naprawdę nie chciałabym zostać wyśmiana przez jakichś pijaków.
- No to może ty kupisz mi jednego?
Suka.
Głowa Harry'ego gwałtownie odwraca się w naszą stronę, a ja instynktownie kieruję swoje ciało ku innym torom. Modlę się, by nie usłyszał gromiącego walenia w mojej klatce piersiowej. To muzyka, to muzyka, powtarzam jak w mantrze. Dłoń dziewczyny oplotła moją niczym pyton, kiedy zdała sobie sprawę z popełnionego błędu. Chyba, że spowodowane było to tym, że teraz całą swą uwagę przeniósł na nią. Nic do siebie nie mówią, a ja zachowuję się jakbym czekała na kogoś z obsługi, pobieżnie skanując otoczenie i udając, że palce boleśnie wpijające się w moją skórę nie robią na mnie najmniejszego wrażenia. Ale moja gra aktorska kończy się w momencie, gdy kątem oka widzę co robi. Jej dłoń delikatnie oplata policzek Harry'ego, a ja walczę z oszołomieniem. Spodziewam się, że na nią nawrzeszczy, albo ją odepchnie, ale tego nie robi. Chciałabym, żeby właśnie tak zrobił.
Jego oczy są zamknięte, gdy ostrożnie wyglądam zza jej ramienia, by omieść spojrzeniem jego ledwie oświetloną twarz. Wokół jego oka majaczy różowy półksiężyc, efekt uniku pięści lądującej w centrum jego twarzy. Wiele razy widziałam już tego typu urazy, wiedziałam, że za parę dni nie będzie miał po nim nawet śladu. Co naprawdę jednak przykuło moją uwagę, to nieco bardziej zdefiniowana blizna.
- Nie przeszkadza mi to - mówi miękko, wyrywając mnie tym samym z mojego zamyślenia.
Mogła mieć na myśli wiele rzeczy, ale to w jaki sposób Harry pochyla się, wtulając twarz w jej dłoń powaliło mnie na ziemię. Nie rozumiem. Jej starania zostały odrzucone, Harry wyraził się jasno i klarownie, że nic od niej nie chce, a teraz jest praktycznie bezbronny pod jej dotykiem.
Jej dłoń zsuwa się niżej w dół jego klatki piersiowej, by zaraz spocząć niebezpiecznie na jego udzie. To niekomfortowe stać tu i obserwować, kiedy dotyka go w tak intymny sposób. Harry nie zmienia swojej pozycji, ale nadal mogę śmiało obserwować ich poczynania, bo jego uwaga skupiona jest wyłącznie na niej. Nie mam odwagi spojrzeć powyżej jego ramion, bo nie mam ochoty zobaczyć jak uśmiecha się do niej sugestywnie, tak jak kiedyś robił to względem mnie. Zaciskam usta nie rozumiejąc czemu  niezależnie od swojego udanego połowu, nadal kurczowo trzyma mnie za rękę, jakby od tego zależało całe jej życie. Prawie wlazła mu na kolana i myślałam tylko o tym, żeby wypruć jej flaki i uciec.
W co ona, do cholery, gra?
Patrzę z odrazą jak pochyla się w jego stronę, a on jej nie zatrzymuje. Jego oczy pozostają zamknięte, gdy cieszy się jej niepodzielną uwagą. Bar w dalszym ciągu tętni życiem, przyciągając coraz więcej klientów, którzy zaczęli napierać na moje ciało. 
- Możesz mieć nas obie - mruczy zmysłowo do jego ucha.
A ja jestem zagubiona. Powolny ogień pali moje ciało zaczynając od palców u stóp, a spanikowane motyle w moim brzuchu rozsadzają mi wnętrzności. To coś, czego nigdy nie czułam będąc z Jamesem. I prawdopodobnie nigdy tego nie poczuję, bo on nie jest Harry'm. James nie działał na mnie w taki sposób. Nigdy nie będę przy nim z trudnością łapała oddechów, błagając o jakikolwiek dotyk. I czuję się winna czując to wszystko wobec chłopaka, o którym już dawno powinnam była zapomnieć.
Proszę, tylko nie to. Nie teraz, nie w taki sposób.
- Możesz przelecieć nas obie.
Kątem oka widzę, jak Harry przy pomocy swojej ręki lekko odsuwa ją na bok, ale nie mam zamiaru w pełni się odwrócić. Jego czujne oczy powinny być dla mnie czymś znajomym. Niechętnie przeskanował mój profil boczny. Stałam z twarzą pochyloną w dół, a złote włosy sukcesywnie oplatały moje policzki. Dziewczyna wyciąga dłoń w moją stronę, by odgarnąć pasma za moje uszy, ale nie pozwalam jej na to. Fuka głośno w odpowiedzi na mój sprzeciw.
To tak jakby moje reakcja wywołała nagły zwrot w zachowaniu Harry'ego. Dziewczyna zostaje przesunięta spomiędzy jego ud, gdzie wygodnie się umościła, w efekcie czego puszcza moją dłoń nie kryjąc zaskoczenia. Jej próba chwycenia go za ramię jest momentalnie udaremniona.
- Nie jestem tu dla twojej chorej rozrywki - syczy Harry. Dziewczyna jest na tyle zbita z tropu, że wpada na mnie swoim ciałem, chcąc jak najszybciej się ulotnić. Głębia jego głosu zdradza jak niska stała się jego tolerancja.
- Nie, nie.. Ja wcale nie.. - broni się rozpaczliwie, ale na próżno.
- Nie mam zamiaru przelecieć ani ciebie ani twojej koleżanki, więc wyświadcz sobie przysługę..
Harry nieświadomie przewraca stołek na którym wcześniej siedział, stając teraz na równych nogach. Przepycha się przez tłum zaciekawionych gapiów. Ból w jego ręce został całkowicie zapomniany i zastąpiony złością.
- Chodź - mówię cicho, ciągnąc ją za nadgarstek. 
Chwytam swój płaszcz, przechodząc obok stolika przy którym niedawno siedziałyśmy i nadal ciągnę ją za sobą nie zatrzymując się aż do momentu, gdy wychodzimy na zewnątrz. 
- Co to było, do cholery jasnej? - pytam rozdrażniona, puszczając jej rękę.
Na zewnątrz stoją ludzie zajęci paleniem papierosów, ale już zdążyli zainteresować się dwoma krzyczącymi dziewczynami. Zbieram w sobie ostatnie resztki siły, by nad sobą zapanować. 
- Cóż, chyba nie zabrałby do domu tylko mnie, no nie? - odcina się gorzko. - Potrzebowałam małej uroczej istotki do osłodzenia tematu. Dokładnie w jego typie. - Ponownie sięga, by odgarnąć włosy za moje ucho, ale zmuszam ją by opuściła rękę. Jej śmiech brzmi jak szydercze rozdrażnienie. - Wszystko zniszczyłaś.
- Jestem pewna, że to jeszcze nie koniec świata.
- Mogłam po prostu obciągnąć mu w kiblu. Byłoby mniej zachodu.
Odchodzi prychając pod nosem i trącając mnie barkiem, a ja stoję oszołomiona nie przypominając sobie, żebym kiedykolwiek w moim życiu odbyła podobną rozmowę. Nie zdaję sobie sprawy z tego jak mocno zaciskam swoje pięści, aż do momentu gdy znika mi z oczu.

***

Musiałam obejść klub, żeby dotrzeć na parking. Gdy tu przyjechałam nie było możliwości, żebym zaparkowała gdzieś bliżej, więc teraz musiałam iść nieco dalej niż sobie tego życzyłam. Śmieci leżą na chodniku, a jedna z latarni ulicznych miga nieprzyjemnie. 
Widzę trzech lekko podpitych facetów, którzy odgrywają właśnie między sobą koleżeńską, uliczną bójkę. Nie rozpatruję ich pod kątem zagrożenia, bo jeden z nich właśnie wywalił się, potykając o swoją własną stopę. Śmieją się głośno, kiedy manewruję by wyminąć przeszkodę.
- Hej! - woła jeden z nich.
Skupiam się na stawianiu jednej stopy przed drugą, teraz nieco szybciej niż poprzednio. Mój samochód stoi na końcu ulicy, więc jeśli zacznę biec schowam się w nim bezpiecznie i zamknę drzwi już w ciągu kilku sekund. 
- Hej.
Moje ciało oblewa paraliż, kiedy mężczyzna wyłania się zza moich pleców, stając przede mną i uśmiechając się szeroko.
- Co ty o tym sądzisz? Dałbym mu radę, nie?
Jego mowa jest wyraźnie ociężała, a towarzyszy jej ostry odór alkoholu wypełniający przestrzeń między nami. Na przodzie jego koszulki widnieją świeże plamy, a on sam kołysze się jak statek wycieczkowy na pełnym morzu. 
- Komu? - pytam, próbując wymacać w kieszeni moje klucze od auta.
Na szczęście nie zauważa moich ruchów.
- Stylesowi.
Mało brakło, żebym wybuchnęła protekcjonalnym śmiechem. Zniecierpliwienie w jego szklistych oczach przywołuje mnie do rzeczywistości, nakazując mi momentalnie przyznać mu rację, a on unosi brew i dopiero wtedy go rozpoznaję. To ten opóźniony facet z baru, który ogłosił się zwycięzcą po jakiejś gówniarskiej przepychance przy barze, kiedy Harry był w ringu. 
- Chyba nie warto byłoby nawet marnować jego czasu - odpowiadam szczerze.
Nie miałam zamiaru być, aż tak dosadna, a po jego zaczerwienionych policzkach i śmiechu kolegów, zdaję sobie sprawę, że byłam i to chyba nawet trochę za bardzo.
- Tamto przy barze to był czysty nokaut - rzuca.
Najlepiej byłoby po prostu się z nim zgodzić i odejść, ale widocznie nie jestem w stanie tego zrobić nawet w sytuacji takiej jak ta.
- Nie. - Kręcę głową w czystym sprzeciwie. - Po prostu popchnąłeś pijanego człowieka. Wybrałeś sobie najsłabszy z możliwych celów. Tamten koleś nie miał zamiaru wszczynać bójki i dobrze o tym wiedziałeś.
Mam ochotę zakleić swoje usta taśmą klejącą, zanim znowu wypalę coś, czego wcześniej nie przemyślę. Jego koledzy podeszli bliżej, a ja z trudem przełykam strach, grzebiąc w mojej torebce i sprawdzając dokładnie każdy klucz. Rozkojarzony wzrok mężczyzny przebiega po całej mojej sylwetce i biorę to jako ostateczny znak do odejścia.
- Nie powiedziałbym, że było z nim tak łatwo.
Moja droga do samochodu jest zablokowana. Myślę o tym, żeby użyć moich kluczy i poharatać mu nimi twarz, a potem zwiać do auta.
- A co jeśli chodzi o ciebie? Poświęciłabyś mi chwilkę czasu? - pyta niskim ochrypłym głosem.
- Proszę się odsunąć - mówię, mając nadzieję, że brzmię pewniej niż czuję się w rzeczywistości.
Metal kluczy pali moją dłoń. Zbliż się jeszcze trochę, a ich użyję.
- Ej!
Cała nasza czwórka przenosi wzrok na wyjście ewakuacyjne z klubu. Nie jestem damulką i nie wiem też, czy ten nowy Harry miałby ochotę zgrywać bohatera, ale muszę przyznać, że jego wyczucie czasu było zbawienne. Powietrze wypełniło się nowym napięciem, które, mam nadzieję, zdejmie mnie z linii frontu.
- Och, patrz.. We własnej osobie. - Mężczyzna posyła mi złośliwy uśmiech. - Mamy tu jedną z twoich fanek, stary.
Zostaję lekko pchnięta w kierunku Harry'ego. Słyszę jak się zbliża, jego buty szurają po nierównym asfalcie. Mija moją sylwetkę, stając pomiędzy mną, a prześladowcami. Powstrzymuję się przed entuzjazmem, chowając się za nim. 
- Może tak ty i twoi koledzy po prostu się odpierdolicie, co? Ona nie zrobiła nic złego.
Dłonie Harry'ego nadal wciśnięte są w kieszenie jego spodni, jakby to co się dzieje było tylko dodatkowym obciążeniem jego czasu. Wyobrażam sobie jak końce zawiązanej bandany łaskoczą jego kark, ale on nie zdradza żadnych oznak dyskomfortu. 
- Zraniła moje uczucia. - Mężczyzna udaje poruszonego.
Słyszę wymuszony śmiech Harry'ego, po czym robi krok do przodu, by jasno zaakcentować do kogo się zwraca.
- Jakoś trudno mi w to uwierzyć, bo wyglądasz na kogoś o dość twardej skórze.
To tak, jakby onieśmielenie udawało mu się uzyskać jednym prostym spojrzeniem. Mężczyźni odsuwają się z drogi nazbyt łatwo. Robią niezły pokaz ze swojego odejścia, kopiąc puszki by te z hukiem odbijały się od ściany.
- Czubek!
Okrzyki niosą się w dół drogi, ale Harry jest wobec nich obojętny. Spuszczam wzrok, gdy odwraca się w moją stronę i podchodzi bliżej. Niepewnie unosi rękę by dotknąć mojego ramienia, ale rozmyśla się kilka centymetrów od mojego ciała i ponownie pozwala jej opaść wzdłuż swojego boku.
- Wszystko w porządku? - pyta.
- Tak - odpowiadam, głośno przełykając ślinę. - Dziękuję.
Jeśli zauważył, że już spotkaliśmy się w barze to o tym nie wspomniał, za co jestem wdzięczna, bo moje dłonie zaczynały się pocić, a serce waliło jak młotem w mojej klatce piersiowej. Nie planowałam spotkania w twarzą w twarz w takich okolicznościach. Cóż, ciężko w ogóle nazwać to jakimkolwiek spotkaniem, skoro nawet nie zdobyłam się na przyzwoitość by spojrzeć mu w twarz. Pewnie myśli, że jestem niewychowana i niewdzięczna.
- Chcesz, żebym cię gdzieś odprowadził?
Uśmiecham się delikatnie, nadal pozwalając by włosy zakrywały część mojej twarzy. To pierwsza wskazówka jaką otrzymałam odnośnie tego, że nadal ma w sobie coś z przeszłości, mimo jego obecnej formy. Nie cały zaginął.
- Mój samochód jest zaraz.. - zaczynam, gestykulując w stronę szarego auta. - Nie trzeba, dziękuję. - I odchodzę, zostawiając go samego.
Krótki spacer, a byłam przygotowana na raczej szybką ucieczkę, do samochodu był zadziwiająco spokojny. Dopóki nie zerknęłam ponad swoim ramieniem, odwracając głowę i momentalnie tego pożałowałam. Harry nadal tam stał. Obserwował jak się oddalam i przechodzę na drugą stronę ulicy. Czemu ciągle tam stoi? Nie wyglądało to na rekreacyjny odpoczynek, ale na celowe zachowanie. Nie ruszał się z miejsca z konkretnego powodu.
Szarpię się z kluczami, aż w końcu wypadają z moich palców dźwięcznie odbijając się od asfaltu. Kucam nieudolnie i szybko je podnoszę. Ręce mi się trzęsą.
Pozwoli mi wsiąść do samochodu. Odjadę stąd i nie podkusi mnie nawet, żeby zerknąć na niego we wstecznym lusterku. Proszę, pozwól mi wsiąść do auta. 
- Bo. 



______________________________________________________

HeEeEEeEeJ JESTEM ROZTRZĘSIONA TYM ROZDZIAŁEM TAK JAKOŚ. Jezu tak jakos mi dziwnie, JEZU  co tewraz będzie,. Tak mi smutno, jakbym tam była z nim ja to za bardzo przeżywam wszystkie. WRESZCIE SIE SPOTKALI nie. musze konczyc. to za duzo

364 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. W takim momencie ?!?!? Tak nie można :( hahaha nadal nie wierzę że Bo przefarbowala włosy :)

      Usuń
  2. o Boże Boże dziękuję , :* :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze szybko przeczytać.Dziękuje że tłumaczysz!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebisty!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaaaaaa krzyknęłam na cały dom! Lecę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo KURWA! HGHDNJFJDJFBFBJFJDJDB ON POZNAL BO!!!!!!! DAASDGHJFDJJFHDJEBHAAAAAAA KURWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA ; JEZYYYUUUUUUUUUUUUU 😄😄😄😄😄😄😄😄😄😃😃😃😃😃😃😃😊😊😊😊😊😍😍😍😁😁😁😘😘💗💗💗💓💓❤❤❤💑💑💑😞😞😆😆💙💙💙💙💙 UMIEEERAM 'IOOIOOO NIE ZASNE.

      Usuń
  6. JAGDAJAJBSJWJSVS KOCHAM TO BOŻE IDEALNY ROZDZIAŁ!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. ohhh kurwa :D jaram sie tym rozdzialem

    OdpowiedzUsuń
  8. O Boże *______ * On cały czas wiedział, ze to Bo. Genialny rozdzial

    OdpowiedzUsuń
  9. Fjsbsjjdkdvkwcdhdkjekavdosshdodhvdps dhdkdhdjdkd
    CZEMU W TAKIM MOMENCIE ?!?!?!
    NO JA SIĘ PYTAM CZEMU ?!?!?!
    Hazz książe powraca co prawda nie na koniu al jednak
    Jeszcze nie ochłonęlam po tym rozdziale i dlatego ten komentarz bd jaki bd
    Jskdhskddoahsijchdkdkf
    i to Bo na końcu rozwaliło doszczętnie moje serce
    N początku myślałam że Bo walnie tą laskę w twarz (Ja bym tak zrobiła)
    Hjckdksjdbxodkdbjdkzjxhxhdpsp
    KOCHAM TO PO PROSTU NA INNY KOMENTARZ MNIE NIE STAĆ W TYM MOMENCIE BO JESTEM ZBYT KDIDDHKDHDJKDJDKFKF
    KOCHAM WAS
    @StayWithL0ve

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowny bardzo <3 Wiedziałam że ją pozna :* Dziękuję CI bardzo, że dla nas tłumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. VYBDHXTGRHCDHF JAKI ŚWIETNY O KURWA JXTVDHH

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowny rozdział * _ *. Czekam na następny. Pozdrawiam Kamila ♡

    OdpowiedzUsuń
  13. Mamo.!!!
    Czemu w takim momencie.?
    Umarłam.!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. CZEMU.W.TAKIM.MOMENCIE.ZOSTAŁ.ZAKOŃCZONY.TEN.ROZDZIAŁ?! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialny rozdział, ale czemu on jej nie pamięta? Tak bardzo się zmieniła? Czy może ją pamięta ale nie chce do tego wracać? Ja muszę to wiedzieć! Czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doczytalas do końca? Przecież on ją poznał

      Usuń
  16. O BOŻE BOŻE BOŻE! TAK BARDZO CZEKAŁAM NA TEN MOMENT! AAAA! NIE MOGE SIE DOCZEKAĆ NASTEPNEGO!! LOV U
    ~Luna

    OdpowiedzUsuń
  17. Matko boska jujhjjkkkinjyyhgtgjijkikhyhjkkjjjkj w końcu sie spotkali nie moge normalnie cala sie trzęsę jhbkkjjkj

    OdpowiedzUsuń
  18. PRZEZ 3/4 ROZDZIAŁU MIAŁAM GO ZA IDIOTĘ ,ŻE JEJ NIE POZNAŁ A NA KOŃCU BUUUM *.*

    OdpowiedzUsuń
  19. jak Hannah mogła skończyć e tym momencie no KUEWA JAK VSKABXJSNSJX

    OdpowiedzUsuń
  20. Jezu Jezu poznał ją *____* ciekawe co teraz będzie :) nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  21. Nareszcie! Następny zapowiada się ciekawie ahbfvosd nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  22. o mój boże xjnjkfhskjfhakjf

    OdpowiedzUsuń
  23. fhgejrgjntrghbfegvfrwhtjq!!! Aaaaaaaaaaa! OMFG! Rozpoznał ją!!!! gfgfdhtejretjgrjfj! Zdechne ;___; Chce kolejny rozdział jak najszybciej!!!
    OMFG!!! Dżyżys!!! ZGON, ZGON, ZGON ;__;

    OdpowiedzUsuń
  24. NARESZCIE! NARESZCIE! ♥♥♥ Moje emocje sięgają zenitu...naprawdę! Kolejny rozdział zapowiada się wspaniale. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wspaniale, że się w końcu spotkali!
    Genialny rozdział! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. aż mi się płakać chciało,
    jej,
    w koncu się spotkali: 3
    nie mogę się kolejnego doczekać ^_^
    awww, kocham kocham kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Jezu...
    Ja płacze ... Ze szczęścia i nie tylko boże za dużo emocji

    OdpowiedzUsuń
  28. Cała się trzęse jakby strach Bo przeszedł na mnie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Matko z córką! !! Co tu się dzieje????!!!! :O

    OdpowiedzUsuń
  30. No fakt emocje są i to ogromne ciekawe co tam będzie między Bo i ''nowym'' Harrym uwielbiam cie za te tłumaczenia :-*

    OdpowiedzUsuń
  31. o kuwa! o kuwa! O KUWA! O KUWA!
    tylko oddychaj,spokojnie policz do 10,opanuj bicie serca i zamknij tą otwartą buzie...

    HSJSIDIDJSKEOEKJDJSJWEISKDKWOWOFJJDJWJWKWODOKXJSKKS!!
    CO TO BYŁO?!
    NADAL JESTEM W MEGA SZOKU!
    JAK?..JAK MOŻNA PISAĆ TAK GENIALNE FF?
    I JESZCZE TRZYMAĆ W TAKIM NAPIĘCIU?!
    CZEKAM NA NEXTA,ALE NIE GWARANTUJE,ŻE DOŻYJE PO DZISIEJSZYM *-*

    OdpowiedzUsuń
  32. Rozpoznał ją !!! xx
    JAK MOŻNA SKOŃCZYĆ W TAKIM MOMENCIE???
    oby autorka szybko dodała następny <333

    OdpowiedzUsuń
  33. Jezus Maria ja już myslalam ze ta seria to będzie przedstawiała momenty w których mieli okazję ale sie nie spotkali, typowo. Ale nareszcie kurwa, Harry ja poznał, a ja już sie zaczynałan martwić o jego wzrok i w sumie i słuch:P ale tak ogolnie to nie macie pojęcia jaki stres przezywalam czytając to! Nie pamiętam kiedy mi tak ostatnio serce mocno waliło. Wszystkie występy czy egzaminy to przy tym pestka! No i oczywiście w takim momencie koniec. Teraz przez cały miesiąc bede sie modlic żeby autorka pozwoliła im pogadać, bo coś czuje ze może byc tak ze w ostatniej chwili Bo wysiądzie do tego samochodu i odjedzie, a tego bym chyba już nie zniosła:/ pogadajcie chwilę i do łóżka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "pogadajcie chwilę i do łóżka"...
      NO LEŻĘ I NIE WSTAJĘ! XD

      Usuń
  34. POZNAŁ JĄ! I POWIEDZIAŁ DO NIEJ "BO"! BOŻE JAKIE TO PIĘKNE NIE MOGĘ BO ZARAZ SIĘ PORYCZĘ ZE SZCZĘŚCIA HVBEDHAQURBW ZAJEBISTE JDFBVIJFBVGPA TAKIE CUDOWNE JFGNPAEIRUF !!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Naprawdę skończyło się na "Bo"?! DLACZEGO W TAKIM MOMENCIE, JEZU.
    POTRZEBUJĘ NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU, TERAZ, ZARAZ, NATYCHMIAST. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą przez cały rozdział zastanawiałam się, czy Harry nie ma czegoś z oczami albo uszami, bo SERIO NIE POZNAĆ BO, ALBO JEJ GŁOSU?
      Ale ją poznał i teraz nareszcie będzie trochę akcji Harribo, yey!
      Rozdział przetłumaczony jak zwykle wzorcowo, dlatego wirtualny przytulasek dla tłumaczki, hah.

      Usuń
  36. Najgorszy moment do skończenia rozdziału :c
    Ale on ją w końcu poznał jeeeeeej *.*
    BO AKA NINJA

    OdpowiedzUsuń
  37. JEZUUU PRZEZ CAŁY ROZDZIAŁ MIAŁAM CIARKI NA RĘKACH... CZYTAŁAM GO Z ZAPARTYM TCHEM... ciekawe o czym będą rozmawiać dnfgkmlhnmjhjbgf umieram umieram umieram, przeżywam to bardziej niż własne życie

    OdpowiedzUsuń
  38. POPLAKALAM SIE NA KONCOWCE, BOZE KOCHANY NAWET NIE WIEM CO NAPISAC! POTRZEBUJE ROZDZIALU 5, ALE CIEZKO BEDZIE WYTRZYMAC OMG

    OdpowiedzUsuń
  39. On ją poznał Omg co teraz ? Kurwa ! Ja nie wytrzymam tyle bez następnego rozdziału ;o
    Ja tu zejdę ....serce mi wali jak oszalałe a wiedz że mam zaburzenia bicia serca itp. Więc mogę zejść xd Ja tu kurwa sie zajebe jak nie przeczytam następnego.... Nie no zchodze pp raz. 145786554

    OdpowiedzUsuń
  40. jdnuiewnfdjck *.*
    chce już next!
    czemu w takim momencie się skończyło

    OdpowiedzUsuń
  41. Oooooo kurwa mac!!!!!!!!!! hsfhdsbdsld

    Oni.sie.w koncu spotkali»»»»»»»»»»»»

    Cos przeczowam.ze w nastepnym rozdziale bedzie.DUUUUUUUUUUZO AKCJI :D

    OdpowiedzUsuń
  42. O MÓJ BOŻE!!! Spotkali się!!!
    Oby szybko był następny rozdział. Nie wytrzymam!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Poznał ją! Omg, czekam na następny rozdział *.*

    OdpowiedzUsuń
  44. o matko już myślałam, że Harry nie będzie wiedział, że to Bo ;o ale jest spotkali się :) nie mogę sie doczekać następnego i co będzie dalej, ale emocje... ;o

    OdpowiedzUsuń
  45. Masakra .... całkiem inaczej wyobrażałam sobie to spotkanie. Troche głupio.

    OdpowiedzUsuń
  46. Jezusixlclfx mam wrażenie ze on jak tylko ja zobaczył w tym barze to juz sie domyślał ze to ona! Pewnie sie mylę ale i tak OMG ZAJEBISTY Ja sobie nie wyobrażam co bedzie w następnych rozdzialach to bedzie po prostu pogrom. Dzięki ze tłumaczysz nie było by tego wszystkiego gdyby nie ty !xx

    OdpowiedzUsuń
  47. jezusie kochany na zawał zejde!!!! :o

    OdpowiedzUsuń
  48. kjbhjvhvuyvuyvyg o Boże ! :O końcówka! aww <3 to jest świetne! Dziękuję, że to tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  49. Aaagh cala sie trzese..co za tortury juz nie moge sie doczekac nastepnego rozdzialu wreszcie ja poznal!! Jsskndsk

    OdpowiedzUsuń
  50. Mimo, iż wyobrażałam sobie ich ponowne spotkanie o wiele inaczej, to wciąż mam ciarki ala Dark <3
    KiKi

    OdpowiedzUsuń
  51. Genialny, zaluje tylko, ze przeczytalam fragmenty po angielsku i zaspoilerowalam sb caly rozdzial, ale nie moglam juz wytrzymac haha ♡

    OdpowiedzUsuń
  52. Ciekawe,jak zachowa się nasz nad boy Harry?
    Czekam z niecierpliwością nn

    OdpowiedzUsuń
  53. Heju jeju jeju bawet nie wiem co napisac *..* gcdjcdhcdjcrdcixs
    ja pierdole aaaaaaaaaaaaa za duzo na raz !

    OdpowiedzUsuń
  54. OMG HANNAH DODAWAJ SZYBKO NASTĘPNY!!!!
    prosze państwa co tu się kurde dzieje! Ja pierdole spotkali się on ją rozpoznał omg oby znowu byli razem bo te rozdziały bez Bo i Harry'ego razem są do dupy :( agrurifhfhdgey ja chcę żeby byli znowu razem! Nie mogę doczekać się następnego! Dobranoc! ;)
    @patatajka_

    OdpowiedzUsuń
  55. -Bo.
    Nie trzeba nic wiecej pisać.

    OdpowiedzUsuń
  56. Historia Bo i Harry'ego jest najlepsza jest to 1 fanfic którego zaczęłam czytać.
    Tylko w nm są takie emocje i zawsze to przeżywam. I uwielbiam Bo i oczywiście Harry'ego <3 dzięki że tłumaczysz I love you :*

    OdpowiedzUsuń
  57. móóóój boże!! tyle czekałam na ten moment! popłakałam się przez te całe emocje,nie moge wytrzymac tego napięcia. niech oni porozmawiają! niech w końcu zaiskrzy znowu!
    Już umieram czekając na 5 rodział ;x

    OdpowiedzUsuń
  58. Oooooooooooo poznał ją! Tak,tak,tak ! Jezu teraz czekam nn :( Cu do wny .

    OdpowiedzUsuń
  59. Czy tylko ja uważam, że to spotkanie jest dziwne?? Reakcja Harrego jest jeszcze bardziej dziwna...No i tak samo w przypadku Bo... hmmm

    @nala292

    OdpowiedzUsuń
  60. no nareszcie Harry I <3 YOU!! ohh i jeszcze to "Chcesz, żebym cię gdzieś odprowadził?" <3<3<3
    już nie mogę się doczekać co dalej:D
    wielkie dzięki za tłumaczenie, naprawdę podziwiam;*

    OdpowiedzUsuń
  61. W końcu się doczekałam! Tłumaczenie świetne! Ja chcę już wiedzieć co będzie dalej, nie wytrzymam znowu tyle czekać!

    OdpowiedzUsuń
  62. Chce następny tak bardzo!! : ( Ahh proszę niech autorka napisze go szybko ją tu wariuje

    OdpowiedzUsuń
  63. Czm tak dlugo musiałam na niego czekac? Ale warto bylo nareszcie sie spotkali i to on ja na konoec zawołał moze wroca do sb oby

    OdpowiedzUsuń
  64. Japierdole ale akcja ;o

    OdpowiedzUsuń
  65. OMG!?!?!?!?!?
    w końcu się spotkali!!!!!!!
    czujecie to?!?!
    normalnie nie wiem co napisać. Jestem taka bez emocji normalnie no wg masakra

    OdpowiedzUsuń
  66. Popłakałam się na końcu i kurwa no !!! awwwwwwwww ide poskakać z nadmiaru energii dziękuje :D

    OdpowiedzUsuń
  67. omg moje emołszyns osiągnęły poziom krytyczny. Spotkanie Harry'ego i Bo po miesiącach rozłąki. To niesamowite. Mam nadzieję, że jeszcze będą razem.
    Dziękuję Ci, że tłumaczysz opowiadanie od którego jestem uzależniona, mimo że rozdziały są co miesiąc, codziennie tu zaglądam. Dziękuję ♥ - @see_the_smile

    OdpowiedzUsuń
  68. o kurwa bedzie akcja kdfhnjdccn sd nd jb b sjb ihihihihihihhi :D

    ~@dont_you_say

    OdpowiedzUsuń
  69. Jakoś głowa mnie rozbolała jak to czytałam XDDD Rozdział super <# Autorka strasznie opóźnia rozdziały :/

    OdpowiedzUsuń
  70. Jaaaa Pierdoole jak ja zaczełam się drzeć jak Harry powiedział 'Bo' jezu kocham <33

    OdpowiedzUsuń
  71. O jaaaa ! Tyle emocji :o
    Myślałam, że się rozpłynę !
    Koniec najlepszy na świecie <3
    Nie mogę się doczekać następnego rozdziału :**

    OdpowiedzUsuń
  72. Chyba sie zeszczalam... omg... ja chce nastepny chapter!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  73. O boze ! Czekam ! Cudo *,* Ich spotkanie x.x

    OdpowiedzUsuń
  74. Dzisiaj czytałam po angielsku i cały dzień sprawdzałam czy dodałaś już tłumaczenie i w końcu się doczekałam��


    Ale akcja, ale akcja, omg ale akcja !
    Niech tylko szybko będzie następny, bo chyba umrę z ciekawości bshsnzbxbjxn

    @jestem_Mofosem

    OdpowiedzUsuń
  75. cholera fjdjgisnviwjgiahfuqhbiejwhgiqhf *-*
    @awhmyidiots

    OdpowiedzUsuń
  76. JUŻ MYŚLAŁAM, ŻE ON JEJ NIE ROZPOZNA. CZEKAŁM TAK DO SAMEGO KOŃCA I W KAŻDYM MOMĘCIE MYŚLAŁAM, ŻE TO JUŻ... TAKIE CZEKANIE WYKAŃCZA CZŁOWIEKA, OD DAWNA NIE CZUŁAM TAKIEGO NAPIĘCIA I ZA RAZEM SMUTKU( nie wiem czemu mi smutno? to jest takie dziwne). MYŚLĘ, ŻE HARRY DOWIEDZIAŁ SIE COŚ OD TAMTEGO KOLESIA CO USTAWIA TE WALKI( nie pamiętam jak ma na imię) I ZACZĄŁ DOMYŚLAĆ SIĘ, ŻE TO BO A JAK USŁYSZAŁ JEJ GŁOS TO MUSIAŁ TO JAKOŚ PRZETRAWIĆ. JUŻ SOBIE WYOBRAŻAM CO WTEDY CZUŁ, TROCHE MI GO SZKODA.
    MAM TAKĄ WIELKĄ NADZIEJE, ŻE DO SIEBIE WRÓCĄ, ALE TO TYLKO TAKIE MARZENIE.
    Dobra kończe już bo się trochę rozpisałam ale to i tak nic w porównaniu z tymi wszystkimi emocjami. Chciała bym przeczytać już kolejny rozdział i zgaduje, że ty też jesteś ciekawa co będzie dalej:)
    Podrawiam i życzę cierpliwości w pracy bo teraz szczególnie Ci się przyda:)

    OdpowiedzUsuń
  77. Omg rycze. .....

    OdpowiedzUsuń
  78. Jaiaiabqiaidkebwushsb co to bedzie, co to bedzie aaaaaaaaaa <3 Tyle emocji i wgl i ssjiwshwnoshwibws

    OdpowiedzUsuń
  79. Aaaaaaa nareszciest jest!!!! Harry poznał Bo, Bo spotkała się twarzą w twarz z Harrym!
    A następny dopiero za jakiś miesiąc...
    Najlepsze ff ever

    OdpowiedzUsuń
  80. BOŻE ŚWIĘTY JAK JA BYM CHCIAŁA ABY TO HARRY POWIEDZIAŁ JEJ IMIĘ NA KOŃCU 💕💕💕

    OdpowiedzUsuń
  81. I znowu to opowiadanie nabiera tego czegoś co powoli znikalo. Z powrotem kocham Dark/knockout

    OdpowiedzUsuń
  82. OMG! *o*
    Cudo! Cieszę się, że wreszcie dodałaś!
    Nareszcie się spotkali! To po prostu ficjdjcsmxkkskc.
    Nic innego ci nie napisze. Jestem w stanie *bezużyteczna level hard* djcjfjfdkckdk
    Teraz to ja nie zasne.

    OdpowiedzUsuń
  83. Omg, nie umiem nawet opisac jak ten fanfiction na mnie działa ajjshdfbjs nie dam rady czekac na następny

    OdpowiedzUsuń
  84. O kuźwa ... jaaaaaaaa rany , w końcu się spotkali , on ją nadal kocha , ona go , niech wrócą do siebie , ,czekam na następny z wielką niecierpliwością !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  85. O kurwa kurwa akurat w takim momencie *,* umarlam

    OdpowiedzUsuń
  86. W koncu nowy rozdzial i w koncu sie spotykają twarza w twarz o moj bozeee i nagle harry te "Bo"
    Dziekuje bardzo z tlumaczenie, narazie tylkl tyle mogę napisać bo nie mkge nawet zebrac mysli po tym rozdziale mozs potem wymysle cos lepszego

    OdpowiedzUsuń
  87. Normalnie jestem cała roztrzęsiona. Już myślałam że on jej nie pozna...matko kdbbdisoskjdjd CO TERAZ!!!

    OdpowiedzUsuń
  88. CZEMU TAK KOŃCZY SIĘ ?! CZEMUU ! No ale wreszcie się spotkali ♥

    OdpowiedzUsuń
  89. JA PIERDOLE HANNAH, W TAKIM MOMENCIE?! JAK TAK MOŻNA?! ON JA ROZPOZNAŁ!!!! KURWA KURWA KURWA. NIE WIERZĘ. A HARRY OBRONIŁ BO :')

    OdpowiedzUsuń
  90. O jeciu chyba serce zaczęło mi szybciej bić na końcu *.*I

    OdpowiedzUsuń
  91. jej uu pipul co jest?? :(
    CZEMU ONI DO CHOLERY JASNEJ NIE SĄ RAZEM???
    -Bo..
    CZY TO HARRY???!!! :O
    HARRY
    HARRY
    HARRY
    :D
    za dużo emocji, to wszystko przez ten rozdział noo
    ehh :(
    ide rozpaczac bo nie ma Bo i Harrego together :(

    OdpowiedzUsuń
  92. Dlaczego się popłakałam? Tak bardzo to przeżywam, czuję się jakbym była Bo, naprawde. W chuj smutno mi. Smutno, idę ctyać od nowa Dark.

    OdpowiedzUsuń
  93. O matko końcówka *.* wiedziałam że ją pozna :-D

    OdpowiedzUsuń
  94. Ojaaaa! Poznał! Jeny!

    OdpowiedzUsuń
  95. Aaa... w końcu! Jestem ciekawa ci będzie dalej. :D to jest nuesamowite!!!! *.*

    OdpowiedzUsuń
  96. mega. cieszę że się w końcu spotkali:)))

    OdpowiedzUsuń
  97. Ahxhcsubzjczjcdkhz!!!! Nareszcie ją rozpoznał!!!! Gjvfdsfjczshkcxahfhviskmv. Nie mogę!!!! Chcę następny rozdział!!!! Umieram!!!!

    OdpowiedzUsuń
  98. Ahxhcsubzjczjcdkhz!!!! Nareszcie ją rozpoznał!!!! Gjvfdsfjczshkcxahfhviskmv. Nie mogę!!!! Chcę następny rozdział!!!! Umieram!!!!

    OdpowiedzUsuń
  99. O MÓJ DOBRY JEDYNY BOŻE, JA PŁACZĘ. NAPRAWDĘ ŁZY MI SIĘ ZBIERAJĄ W OCZACH PRZEZ TO JEDNO, OSTATNIE SŁOWO ROZDZIAŁU. O MAMUNIU. DWIE LITERKI A TYLE EMOCJI. "BO". HARRY JĄ ROZPOZNAŁ, JA PIERNICZĘ, NIE WIEM CO MAM MYŚLEĆ, PO PROSTU JESTEM TAKA ROZENTUZJAZMOWANA I PRZESZCZĘŚLIWA ŻE NIE MAM SIŁY MYŚLEĆ WIĘCEJ, PO PROSTU. AWWW. W KOŃCU STANĘLI TWARZĄ W TWARZ PO TYM CAŁYM CZASIE. NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU, NO PO PROSTU MOGŁABYM ZACZĄĆ STALKOWAĆ HANNE ŻEBY GO JAK NAJSZYBCIEJ NAPISAŁA. ARKDALFHBA. OKEJ, KONIEC, JESTEM ROZTRZĘSIONA.
    @Malgosiaa_

    OdpowiedzUsuń
  100. Ja też się wzruszyłam .. To wstawienie się , pomoc , oh dobry HArry <3 i co teraz bedzie? <3

    OdpowiedzUsuń
  101. Jak jak jaaaak :D
    Jestem taka szczęśliwa ze się w końcu spotkali, ahhhhh :333
    Nie mogę się doczekać następnego rozdziału xx

    OdpowiedzUsuń
  102. O ja pierdole jakie emocje nie wierze ja chyba nie wytrzymam normalnie w takim momencie

    OdpowiedzUsuń
  103. O JEZU
    CHYBA NIC MĄDREGO NIE NAPISZĘ.


    NIE NO DOBRA.
    TAK SIĘ WE MNIE WSZYSTKO GOTUJE, ŻE CHYBA WŁAŚNIE PRZEŻYWAM JAKIŚ ZAWAŁ.
    JA PIERDOLĘ.
    SPOTKALI SIĘ.
    NARESZCIE.
    KURWA, JEDNAK RZECZYWIŚCIE NIC MĄDREGO NIE NAPISZĘ.
    CZEKAM NA NASTĘPNY *O*

    OdpowiedzUsuń
  104. CHYBA DOSTANĘ PALPITACJI, NIE MOGĘ ODDYCHAĆ, SERCE WALI MI JAK SZALONE, NOSZ NO KURDE CO SIE ZE MNĄ DZIEJE?!

    OMG błagam aby szybko był kolejny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  105. OMFG!!! Już chcę naxt'a

    OdpowiedzUsuń
  106. O boże. I znowu płaczę, a to dopiero 4 rozdział. To jest takie dziwne, te wszystkie uczucia jakie przemykają przezemnie.
    Nie mogę się już doczekać następnego.
    ~Bee

    OdpowiedzUsuń
  107. O jezu jezu, POZNAŁ JĄ
    ASDFGHJKLI
    AFADNDNFNGJFFBDBXJDJGDBBDHD
    O BOŻE POZNAŁ POZNAŁ

    OdpowiedzUsuń
  108. PAMIĘTA JĄ sghshsshfrashstdfsfaxvdjskfbb TERAZ MUSZR BYĆ RAZRM TO ROZKAZ ;D

    OdpowiedzUsuń
  109. O Jezu ?! Jak ?! Co?! POZNAŁ JĄ!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  110. Awww rozpoznał ja *_* nie no rozdział zajebisty i czekam na następny :))

    OdpowiedzUsuń
  111. serce waliło mi jak oszalałe, gdy czytałam ten rozdział ;o bosz, kocham to ff <3 końcówka najlepsza ! tak myślałam, że Harry ją rozpozna ;3 nie mogę no xd to jest zajebiste ! :D

    OdpowiedzUsuń
  112. Rozpoznał ją ! OMG ja chcę następny <3

    OdpowiedzUsuń
  113. fgaerhfisdhfgiohasguifhsdajkghasdkhgauios jezu, poznał ją okej cvarieuthipudfuihagkjhg Hazz i Bo się spotkali Boże fq34hfkdjshfkj
    taki super rozdział, ale ta koncówka ihascfjidhfjksdhagjk kurde taki cliffhanger, że umieram normalnie, WHYYYYYYYYYY
    potrzebuję nexta tak bardzo osfhgakjsdfhgklaj

    OdpowiedzUsuń
  114. Jeeej oni się spotkali!!! WRESZCIE!!!! Już myślałam że Harry nie pozna Bo!

    OdpowiedzUsuń
  115. proszę next
    dłużej nie wytrzymam
    sagsdjlkhskdska
    now
    teraz
    w tym momencie!!

    OdpowiedzUsuń
  116. Jejjj meega!!! Hsgsidndhsksbs *.* kocham harrego!! :* <3

    OdpowiedzUsuń
  117. Aww o matko *-* Nareszcie się spotkali <3
    Dzięki za tłumaczenie słońce <3 jesteś najlepsza :*
    Z niecierpliwością czekam na next'a ;*

    OdpowiedzUsuń
  118. KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM...
    Chyba zawału dostane jak znowu bede zboczone scenki xD
    I mam pytanko. Ile czasu mineło od ich rostania do wlasnie tego spotkania?
    Kocham cie za tlumaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  119. O Boże.... :o. Cudoooo <3 Kocham to opowiadanie ^^. Wreszcie się spotkali ;) Uwielbiam jak tłumaczysz :*. Czekam na next :).

    Zapraszam do mnie: http://lovehateonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  120. niech oni już będą razem przecież ile można... jak długo to sie będzie jeszcze tak ciągnęło... Harry znalazłeś ją? TO JEJ NIE PUSZCZAJ, nie pozwól jej odejść !
    Macie być od teraz razem i koniec.

    OdpowiedzUsuń
  121. OMG W TAKIM MOMENCIE? NIE NO JA NIE WYTRZYMAM! TAK DŁUGO NA TO CZEKAŁAM AŻ SIE SPOTKAJĄ I BUMM!

    OdpowiedzUsuń
  122. AAAAAAAAAAA nie wierzę !!!
    Spotkali się! Tak ! Poznał ją! Harry <3
    Wszystko wróci do normy, ja mam nadzieję :33
    I znowu tyle czekać na następny i to w takim momencie!!! :c

    OdpowiedzUsuń
  123. lkdgjdog odig saoidg asdomgg
    <3
    adh akjfa
    jejuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

    OdpowiedzUsuń
  124. dkjwehukernckerhif5
    o matko on ją poznał!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!
    nie mogę no.... cały czas jakbym słyszała to
    -Bo.
    o matko dcredcberjc mam w brzuchu takie dziwne coś,... nie mogę się ogarnąć no..
    ja nie wiem jak wytrzymam do kolejnej... jestem ciekawa co się stanie... oni w końcu się spotkali nie mogę przestać
    AAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!
    no dobra spokój...
    czekam na nexta :D kocham cię <3
    Mrs.Horan

    OdpowiedzUsuń
  125. O nie, w takim momencie?! Dajcie mi tu następny, teraz! zaraz! już! Eh ;c

    OdpowiedzUsuń
  126. Myślałam że nie będzie jej pamiętać , a tu nagle ją zawołał. Takie super opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  127. Aaaaaa ale genialny, czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  128. omg omg genialny w końcu się spotkali

    OdpowiedzUsuń
  129. O Mój Boże.
    Tlenu.
    TLENU.
    Proszę. :c
    Rozdział jest njebvyguhfjids cudowny *-*
    Ale najpierw opieprz:
    DLACZEGO PRZERWAŁAŚ W TYM MOMENCIE.?! x-o
    Dobra , koniec xD
    Kocham to , po prostu jest cudowne *.*
    Ta walka.. Po prostu brak słów. Nie sądziłam , że Harry wpadnie w taki niezbyt czysty biznes. W pewnym sensie powinnam się tego spodziewać , ale jednak nie przeszło mi to przez głowę. ;_; Boże, ta dziewczyna... Jezu , myślałam , że na miejscu Bo wydrapię jej oczy. ; - ; Miałam ochotę ją zatłuc , pokroić , przeciąć piłą , przyjebać jej krzesłem , rozwalić łeb o ścianę , wysłać w kosmos .__. Jezu , jak ja to przeżywam XD \
    Harry , taki bohater , nie , hehe B) Boże XD Nawet się nie spodziewałam , że przyjdzie ^^ Dobrze , że ją obronił *o* Ale potem.. Jezu , myślałam , że się poszczam X D W ogóle to ja myślałam , że mimo , że jej twarz się nie zmieniła (może trochę wydoroślała) to że jej nie pozna , bo pofarbowała włosy. A jednak.! Jeny , takie emocje mną wstrząsnęły , kiedy wypowiedział jej imię. *-* Nie sądziłam nawet , że ją pamięta xd
    Rozdział zajebisty:*
    Kocham Cię i do następnego ♥

    OdpowiedzUsuń
  130. Piekny !! nie mogę sie doczekać następnego :D poznał ją jezu nie moge przestać sie cieszyc :D

    OdpowiedzUsuń
  131. O MÓJ BOŻE !!!!

    OdpowiedzUsuń
  132. ohh my facking god

    OdpowiedzUsuń
  133. AAAAAAAAAAAAAAA!!!!! BŁAGAM, NOWY ROZDZIAŁ!

    OdpowiedzUsuń
  134. Okej, okej

    MOJE OBAWY ŻE HARRY MA COŚ Z OCZAMI I SŁUCHEM BYŁY MYLNE
    CHOCIAŻ ... NIE
    ON JEST ŚLEPY I GŁUCHY

    PRZEZ JAKIŚ CZAS MIAŁ BO PRAKTYCZNIE POD NOSEM I KURWA NIC.

    NO CHYBA ŻE NIE CHCIAŁ Z NIĄ ROZMAWIAĆ.
    ALBO NIE WIEM ...

    NIE WAŻNE!

    TERAZ TO SIĘ BOJĘ ŻE ZANIM HARRY POWIE COŚ DO NIEJ POZA "BO" ONA ZDĄŻY MU SPIERDOLIĆ.

    NIE NIE NIE

    HARRY MUSI JĄ ZŁAPAĆ.

    ONI MUSZĄ BYĆ RAZEM
    JA CHCĘ POWROTU HARRIBO!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  135. POZNAŁ JĄ , JUŻ SIĘ BAŁAM ŻE BO ODJEDZIE :***

    OdpowiedzUsuń
  136. O ja pierdolę, w końcu ją rozpoznaaaaał, jestem teraz niczym qajklsfhiekrugjhjkgvhreuignfdbkjfdghdioug
    Normalnie ale się jaram, dziwię się, że wcześniej nie wpadł na to, że to ona.
    A tak btw, to czy to, że Bo obserwowała jego walki i w ogóle się nim interesowała to nie jest jakieś śledzenie czy coś w ten deseń?
    Whatever
    WRESZCIE SIĘ SPOTKALI, WRESZCIE SIĘ SPOTKALI!!!
    OŁ YEAH
    Ale się cieszę, pewnie w następnym rozdziale Bo zacznie spierdalać do samochodu, on ją dogoni, pocałuj , przeprosi, pocałują się i będą żyć razem w chuj szczęśliwie.
    No cóż... można pomarzyć...ale spierdalać na pewno zacznie.
    No wgl jestem taka zjarana że nie wiem co napisać i tak jak w komentarzu powyżej chcę powrót HARRIBO! Lubię tą nazwę i niech błogosławiony będzie ten, kto ją wymyślił.
    Dziękuję i koooocham <3
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  137. omg! świetny rozdział
    nie mogłam sie doczekać tego spotkania *.*
    a tu nagle jest
    nie mogę się doczekać kolejnego

    OdpowiedzUsuń
  138. Aaaaaaaa, o mój boze gshdijejd cudowny rozdział ❤ w końcu się spotkali aaaaa

    OdpowiedzUsuń
  139. aaaaaaaaaaaaaa!!! masz mi szybko dodać nowy rozdział bo ja nie wytrzymam i hbjdbhbj *,* omg oni w koncu sie spotkali i wogole hvjhdjfs czekam na nn i mam nadzieje ze nie bede musiala czekac bo mi sie az rece trzesa omg wtf hfgysgu Kochammm

    OdpowiedzUsuń
  140. KURWA, KURWA, KURWA, KURWA!!! Kurwa mac, jedno słowo: "Bo" i zeszłam z tego świata

    OdpowiedzUsuń
  141. OMG NOWY!!!! Harry!!!!! So sweet. Next! Już

    OdpowiedzUsuń
  142. OMGOMGOMGOMGOMG O M G
    cały rozdział stres czy ją zauważy.
    ale byłby głupi jakby jej nie poznał .
    cooo dalej? ♥ czekam, powodzenia w tłumaczeniu :*

    OdpowiedzUsuń
  143. JA RYCZĘ <3 :(
    PIĘKNE !
    JA WG PRZEZ 1D JESTEM TAKA WRAŻLIWA.. NAWET DZIŚ W SZKOLE SIEDZIAŁAM I RYCZAŁAM, BO OGLĄDAŁAM ICH ZDJĘCIA :D
    TO JEST TAKIE PIEKNE !
    OMGG <333

    OdpowiedzUsuń
  144. taaak! Poznał ją, błagam żeby ona tylko nie odjechała :( mam złe przeczucia *__*

    OdpowiedzUsuń
  145. webfpijwdavnampksfvjo jopqdjwev maga faka "Bo" z ust Harry'ego rozpierdala system kxzlbjgvnjpoehfa oi maga faka KONIEC. @Kiss_me1D

    OdpowiedzUsuń
  146. Ja pierdolę! hjgdiushij Takie emocje! Czytając to ff czuję się jakbym to ja była Bo. Oni muszą być razem i koniec kropka. Nie ma innej opcji. Czekam na kolejny rozdział. Mam nadzieję , że nie będziemy musieli długo czekać ♥

    OdpowiedzUsuń
  147. Jeeeeeeeest!!! :D nareszcie! poznal ja! OMG OMG nie dotrzymam do nasteonego! AAAAAAAAAAAAA!!!

    OdpowiedzUsuń
  148. hgfuyewgfyuk3wgrugw8ey38hwfuoehrioebviufs
    Boże!
    Ej, ale to nie musi być Harry, nie?
    Ale ja chce, żeby to był Harry!
    Ręce mi się pocą! Z emocji i przez upał panujący w moim pokoju.

    OdpowiedzUsuń
  149. cfjhfsg fkcjjnihjm tyojnu......0.0 Ja chce więcej!!!!!!!
    On za nią pobiegnie...
    Pobiegnie no nie?
    Musi pobiec!!

    OdpowiedzUsuń
  150. Jezuuuuuu
    Harry ja pierdziele
    Pobiegniesz za nia prawda
    Pobiegnie prawda
    Jezuuuuu ja chce juz next

    OdpowiedzUsuń
  151. Wiedziałam, że ją pozna ! :D

    OdpowiedzUsuń
  152. jedno słowo, a właściwie imię.
    "Bo" i mnie zabiło.

    OdpowiedzUsuń
  153. O MATKO O MATKO O BOŻE O MATKO O MATKO O MATKO O JESSU ALE EMOCJE ! CAŁY ROZDZIAŁ TAK BARDZO PRZEŻYWAŁAM , SERCE MI WALIŁO JAK MŁOT , I WTEDY GDY ONI SIĘ SPOTKLALI I GDY ON POWIEDZIAŁ : BO. O BOŻE WIEDIZAŁM ŻE ONI SIĘ SPOTKAJĄ ! AAAAAAAAAAAAAA ! NORMALNIE MUSZE SIĘ WYKRZYCZEC JESSU NIECH ONA PISZE KOLEJNY ROZDZIAŁ A TY GO SZYBKO TŁUMACZ BO NIE WYTRZYMAM JESSU <3
    Boże , co ja robie XDDD Pozdro , kocham Cię <3 ^^ ~Karolina :)

    OdpowiedzUsuń
  154. Umieram.. xd
    Ja chcę następny rozdział już , tu i teraz! :D
    OMG..JARAM SIĘ XD

    OdpowiedzUsuń
  155. Omg. Ten rozdzial jest taki dkdlfkfkdkwlslfjfkspssp. Brak mi slow... Na serio. Ja sie tym tak przejmuje ze kurwa ja tu nie wytrzymam.
    Wciąż nie mogę uwierzyć ze Bo przefarbowała wlosy. Jakoś nie mogę sobie jej wyobrazić w blond włosach.
    Kocham to opowiadanie, kocham ciebie za to ze tak swietnie tłumaczysz. 💜😂

    OdpowiedzUsuń
  156. -Bo.
    Jdjdkdiskdkfodoosos czemu w takim momencie. Czemu.??

    OdpowiedzUsuń
  157. O boze Harry w koncu spotkal Bo svukdukvfk. Tak dlugo na to czekalam, ze teraz az nie moge sie otrzasnac. Wspanialy rozdzial, dziekuje, ze tlumaczysz x

    OdpowiedzUsuń
  158. kocham cie bo... - Hazz

    OdpowiedzUsuń
  159. O BOZIU!!!! BOSKIE nie mogę się doczekać nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  160. Umarłam. Spotkali się!! *.*
    Ostatnie co powiedział. Jej imię. Było takie dobitne.
    Płaczę :')
    Czekam na kolejjjnyyy!! kc kc kc kc kc :*******

    OdpowiedzUsuń
  161. O moj boze, blagam cie Bo, nie zwiej.
    oby autorka napisala szybko rozdział.
    na zadne rozdziały nie czekam tak dlugo jak na te lmao
    najlepsze opowiadanie!

    OdpowiedzUsuń
  162. JEZUS MARIA CO ONI TERAZ ONA NIE MOŻE UCIEC ON MUSI JĄ ZŁAPAĆ I MAJĄ SIĘ SPOTKAĆ I ŻYĆ DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE
    BOŻE
    TO OPOWIADANIE TO MOJE ŻYCIE
    KOCHAM TO

    OdpowiedzUsuń
  163. Nie mogę uwierzyć.. To niesamowite i wzruszające :( <3

    OdpowiedzUsuń
  164. Wow. Ja nie moge. Spotkali się. Tak jakby rozmawiali. Rozpoznał ją. Szczerze to mam wrażenie że on wiedział że ona tam będzie. Wiedział po tamtym błyszczyku z pokoju. Pamiętał że to jej. Dobra Harry a teraz tylko nie pozwól jej odjechać i porozmawiajcie. Super rozdział. Dzięki że tłumaczycie.

    OdpowiedzUsuń
  165. No ja pierdole!
    W takim momencie?!
    Serio?!
    Ja tu nerwicy dostane, jeżeli 5 rozdział szybko sie nie pojawi!

    OdpowiedzUsuń
  166. O mój Boże nie wierze...spotkali się, poznał ją. bsgwegrekghfrb ,jaegfoucyhaeuyfhbehb noooo <3
    Muszą pogadać,i wyjaśnić, i być razem ^^
    Aww :D
    Dziękuję :)
    Czekam na next!!! <3 ;*

    OdpowiedzUsuń
  167. Omg no nareszcie, nie mogę się doczekać następnego rozdziały agahuvnmsis

    OdpowiedzUsuń
  168. Rozpoznał ją sndufdrsfd. Moje emocje!!! Potrzebuję więcej.

    OdpowiedzUsuń
  169. O Matulu !! Przezajebiste !! :* Takie : sjjsbsh#&;#&-&-;-; i *@,-;^-^;#;#^#^^-;^//@*#& ! !
    Ps. Wiesz moze kiedy następny rozdział ? :*

    OdpowiedzUsuń
  170. NARESZCIE DOSZŁO DO SPOTKANIA! :D
    Jak Hannah mogła skończyć akurat w takim momencie :(.

    OdpowiedzUsuń