poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Rozdział 6.

Żołądek wywraca mi się na drugą stronę w uczuciu potwornego szoku, którego nie sposób zdławić. Patrzy na mnie, czekając na jakąkolwiek reakcję, ale jedynym o czym mogę go zapewnić jest to, że czuję się jak królik złapany w sidła. Ze wszystkich niemądrych rzeczy, które mogłyby mi przyjść do głowy, teraz zastawiam się nad tym czy to niegrzeczne z mojej strony, że się gapię. Musi być już do tego przyzwyczajony, nie jest to zwykła niedoskonałość, czy żenujący tatuaż, który można ukryć pod materiałem ubrania, lub zbagatelizować jowialną anegdotą. Chodziło tu o jeden z najważniejszych zmysłów człowieka, pomagający zająć pozycję w danej sytuacji i wpasować się do otaczającego cię świata. Ciężko mi wyobrazić sobie jak strasznie zagubiony musiał się przez to czuć.
- Masz coś.. - zaczynam cicho, urywając w połowie, by po chwili dokończyć zdanie. - Masz coś, czym mogłabym zetrzeć wodę?
Dłonie przenoszę za plecy, bo nie mogę zapanować nad ich drżeniem. Nie jestem pewna, czy jest rozczarowany moją reakcją, ale jego brwi stają się cięższe, gdy mamrocze coś o kuchni. Powoli idę za nim, uważnie obserwując wszystkie jego ruchy i starając się wywnioskować jak daleko posunięte jest jego kalectwo. Krótki spacer nie daje mi żadnej wskazówki, bo przecież jest w swoim mieszkaniu. Mentalnie wpasował się w tę przestrzeń i mógłby poruszać się tu pewnie z całkiem zamkniętymi oczami.
Widzę coś całkiem normalnego, chłopak przeszukujący swoje prawie puste szafki kuchenne. To nic nadzwyczajnego oprócz jednego znamienitego faktu, jest częściowo ślepy. Kurwa. Odchrząkam nerwowo, a Harry spogląda na mnie, odbierając mój gest jako próbę zwrócenia na siebie uwagi. Może to tak jakby patrzył przez mleczne szkło, albo widzi jedynie moją czarną sylwetkę. Co zobaczy, jeśli zamknie swoje prawe oko? Nie mam szans na dopytywanie, bo odwraca się, wracając do przeszukiwania swojej kuchni. W każdym innym wypadku zaczęłabym marudzić o stercie brudnych kubków porzuconych na blacie koło zlewu. To delikatnie chaotyczna świątynia, składająca się z miseczek po płatkach śniadaniowych, rondelków pokrytych grubą warstwą zaschniętego jedzenia i hordą sztućców.
- Jak?
Uzbrojony w ręczniki papierowe Harry wyglądał jak zagubione dziecko, któremu ktoś zadał pytanie, na które nie ma prawa znać odpowiedzi. Prawdopodobnie nie było to najdelikatniejsze podejście, ale nie ma co ganiać się wokół stołu. Musiał spodziewać się, że w końcu go o to zapytam.
- Co? - odpowiada.
W jego zachowaniu rozpoznaję płochliwą naturę, dającą mi znać, że nie jest przyzwyczajony do tak bezpośredniego podejścia. A może to dlatego, że nie waham się utrzymywać kontaktu wzrokowego. To nadal on, nieważne jak oziębły i wycofany się stał, to wciąż on.
- Jak to się stało?
Odpowiada z twarzą wypraną z emocji.
 - Nożem.
Realizacja wyrywa z mojego gardła zdławiony śmiech. Śmiech całkiem pozbawiony rozbawienia. To tak jakbym nie mogła uwierzyć jakim brakiem zainteresowania obdarza temat konwersacji. Kiedyś jednym słowem doprowadzał mnie do śmiechu.
- Mogłam się tego domyślić. - Wyobrażenie ostrza przecinającego jego twarz wbiło napięcie w mój ton głosu. - Dlaczego? Co się stało, Harry?
Sięga po plastikową torebkę, zanim ponownie kieruję się w stronę sypialni. Woda rozpłynęła się na boki, kreując małe odgałęzienia rzeczne od głównego miejsca zderzenia, dzięki czemu większy obszar drewnianej podłogi miał szansę stać się czystszy. Harry kuca, by dokładnie przyjrzeć się szkodom i dopiero wtedy ponownie się odzywa.
- Powiedziałem rzeczy, których prawdopodobnie nie powinienem był mówić.
Ostrożnie stawiam stopę na ziemi omijając bałagan, by usiąść na brzegu jego nieposłanego łóżka. On ściera rozlaną wodę, a ja zastanawiam się czy drążyć dalej by poznać szczegóły, czy może nie zagłębiać się w coś od czego powinnam trzymać się z daleka.
- Komu? - pytam zestresowana.
- Dają ci.. - zaczyna Harry, patrząc na mnie uważnie, po czym wraca do zbierania resztek rozbitego szkła. - To była jakaś nowość - mówi cicho. - Kilka pierwszych tabletek dostajesz za darmo, żeby się w to wciągnąć, żeby mieli pewność, że wrócisz po więcej.
Moje dłonie mocniej wciskają się w poburzoną pościel, gdy wsłuchuję się w jego słowa.
- Narkotyki?
Niekomfortowo wiercę się na łóżku, próbując walczyć z napływającymi myślami, "mój Harry nie byłby aż na tyle głupi. On nie jest taki". Ale oczywiście to nie mój Harry, już nie. Teraz chłopak klęczący u moich stóp wydawał mi się nawet jeszcze bardziej obcy.
- Koleś mówił, że to legalnie, chociaż nie wiem czy w ogóle to testowali. Ale to dzięki temu wszystko stąd zniknęło - mówiąc, popukał się po czole. - Mogłem odpocząć na chwilę. Dzięki temu znowu czułem się szczęśliwy.
Chcę mi się płakać, krzyczeć na niego, jednak zachowuję spokój bo myśl o Harry'm zagubionym tak doszczętnie, że szczęście znalazł jedynie w czymś tak niebezpiecznym rozdziera moje serce z bólu. Chcę wziąć go w moje ramiona i przytulić, ale i  nawrzeszczeć na niego ile sił w płucach.
- Nie było mnie na nie strać i dopiero potem dowiedziałem się, że dystrybutor od którego brałem towar, był menadżerem jednego z moich głównych przeciwników. Pokonałem go dwa razy, więc to.. - Jego dłoń bez przekonania wskazuje na jego twarz. - Było chyba czymś w rodzaju bonusu.
Uszkodzone lewe oko błyszczy, próbując nadążyć za kierunkiem, w którym podąża prawe, ale nie widzi zbyt wiele. Moje usta zaciskają się w cienką linię, oczy zachodzą łzami, a gula w gardle grozi uduszeniem.
- I zostawił cię tak?
- Zostawili - poprawia. - Było ich dwóch - mówi spokojnie.
- Byłeś sam? - pytam drżącym głosem.
Podnosi głowę, odrywając się od wycierania podłogi, gdy słyszy jak mój głos się załamuje. Nie chciałam zamienić się w płaczącą kupkę nieszczęścia, ale Harry rozpoznaje oznaki nieuchronnego i już oboje wiemy, że zaraz się rozpłaczę.
- Nie denerwuj się, Bo - prawie wzdycha. - Co się stało to się nie odstanie, niewiele mogę już z tym zrobić.
Jego pocieszenie jest marne, tak jakby nic go to nie interesowało, albo lepiej, jakby wyzbył się wszelkich człowieczych odruchów w odpowiedzi na próbę dodania otuchy. Niezależnie od powodu, nie mogę wypchnąć z głowy wyobrażenia, jak leży gdzieś na ziemi w ciemnej, brudnej uliczce. Jest samotny, przerażony i zraniony.
- Poszedłeś na policję?
Więcej wody wsiąka w papier do momentu aż ten nie jest już w stanie przyjąć więcej cieczy, po czym zostaje wrzucony do papierowej torebki.
- Nie, to oni odwiedzili mnie w szpitalu. Nie zezwoliłem na wniesienie oskarżeń.
Zaciskam zęby, czując rosnącą frustrację i tłamszę pragnienie złapania go za ramiona, by potrząsnąć nim z całych sił.
- Czemu nie? Znałeś napastników? - pytam, jednocześnie niedowierzając. - Ci ludzie permanentnie cię okaleczyli. Jesteś niewidomy, Harry.
Złość w moich słowach spotyka się z zamglonym, żelaznym spojrzeniem. Harry wstaje, a ja robię to samo. Możemy konkurować ze sobą na zaognione słowa, ale wzrostem różnimy się znacznie.
- Myślisz, że tego nie wiem? - odgryza się zaciekle.
- W takim razie czemu nie wniosłeś oskarżeń?
Moje ciało osuwa się zawiedzione. To beznadzieja ze zbliżającą się porażką. Co przyjdzie mi z kłócenia się o moje racje? Wydaje się uspokajać, wydychając rozgrzane powietrze napinające jego mięśnie.
- Bo wiedziałem co sobie myślą. Uważali, że na to zasłużyłem - przyznaje miękko Harry, pochylając głowę ze wstydu. - To jak na mnie patrzyli... Czułem się bezwartościowy, jakbym był stratą ich cennego czasu.
- To ich praca, Harry. Ci ludzie byli tam, żeby ci pomóc.
Moje wywody zostają zbagatelizowane.
- I tak nie było po co. To tak jakby dolewać oliwy do ognia. Wiem kto to zrobił, ale nie zadziera się z tego typu ludźmi, Bo.
Patrzę na jego twarz, ciemne kręgi pod oczami, bardziej wydatne kości policzkowe i żadnej nadziei ani nawet cienia uśmiechu. Tęsknię za nim.
- Chciałabym cofnąć czas, żeby tam wtedy być.
Zakłada dłonie krzyżując je defensywnie na piersiach i widzę, że nie jest zachwycony moim życzeniem. Nigdy nie pozwoliłabym mu znaleźć się w takim stanie.
- Nie, nie chciałabyś.
- Nadal bierzesz?
- Nie, otrzymałem odpowiednią pomoc.
- Uszkodzili ci jeszcze coś?
- Nie, tylko oko.
Nasza krótka i zagorzała wymiana zdań kończy się, gdy smutno kiwam głową i kucam, by dokończyć sprzątanie. Harry zajmuje tę samą pozycję, uważnie skanując moją sylwetkę, a na jego czole formuje się duża zmarszczka, która wydaje się na dobre gościć w jego codziennej ekspresji.
- Zostaw to, Bo - odzywa się nieustępliwie.
Dobroć, którą kiedyś miał w swoim głosie zastąpiła uszczypliwość i zgorzkniałość. To zatęchłe wspomnienie jego przeszłości i wybuchowego charakteru. Jebać go. Nie przerywam zbierania maleńkich odłamków szkła, które przeoczył nie ze swojej winy.
- Bo - karci mnie ponownie, a resztki mojej cierpliwości eksplodują w ułamku sekundy.
- Kurwa! Jak mogłeś być tak głupi?! - krzyczę.
Nagły dźwięk mojego podniesionego głosu sprawia, że chwieje się w przysiadzie i opada na tyłek z zaskoczonym wyrazem twarzy. Próbuje coś wydukać, po czym oboje trwamy w wymuszonej ciszy. Siłuję się z moim przyspieszonym oddechem, ciężko robić mi dwie rzeczy na raz, więc mam poważny problem z podniesieniem się do pozycji pionowej.
- Muszę iść.
Kręcę głową i mocno zaciskam powieki, by zatrzymać bombardujące mnie od środka emocje, z którymi nie umiem sobie poradzić. To nie fair. Moje pragnienie by porzucić wszelkie myśli i uczucia, które wróciły tego wieczora, zostaje odrzucone, gdy Harry idzie za mną do salonu.
- Nie musisz wychodzić - oferuje z desperacją w głosie.
Oczy Harry'ego skanują pokój, jakby szukał czegoś co powstrzyma mnie od wyjścia. To druzgocące, bo jeszcze nie tak dawno wystarczył jeden jego uśmiech, bym wpadła mu w ramiona. Jednak teraz nie jest już wystarczającym powodem by mnie zatrzymać i on sam zdaje sobie z tego sprawę.
- Proszę. - Pospiesznie przełyka ślinę. - Zo..zostań jeszcze trochę.
Jego dłonie drżą, a dolna warga zostaje uwięziona między zębami z niepewnością zagubionego dziecka. Gdyby trzymał pluszowego misia, można by pomyśleć, że jest maluchem na skraju łez, który nie chce jeszcze iść do łóżka.
- Nie.
Odwracam się plecami do niego, mocując się z poduszkami na kanapie, żeby dostać się do mojej kurtki. Mieszkanie nagle staje się zbyt duszne i chcę je jak najszybciej opuścić. Muszę od niego uciec, bo znowu ściąga mnie w dół do miejsca, z którego tak desperacko staram się wyczołgać.
- Dopiero co przyszłaś.
Spoconą dłonią przeczesuje swoje włosy, poskromione bandaną. Wcześniej umknęło to mojej uwadze, ale teraz widzę dokładnie, że jego paznokcie zgryzione są niemal do krwi. Jest ucieleśnieniem wraku znerwicowanego człowieka, a ja jestem straszną osobą chcąc go opuścić.
- Nie chcę zostać.
Słowa palą moje gardło, kiedy je wypowiadam.
- Mogę cię odprowadzić.
- Nie potrzebuję cię...
Miałam zamiar powiedzieć mu, że jego oferta jest zbyteczna, ale niedokończone zdanie zawisło w powietrzu między nami. Gdyby moje serce nie było wystarczająco potłuczone, rozpadło by się teraz pod jego zrozpaczonym spojrzeniem. Cieniuteńka nić porozumienia, która nas łączyła została przecięta, a my trzymaliśmy oba jej postrzępione końce. Jego oczy wypełniają się łzami w nadchodzącym uwolnieniu emocji, a klatka piersiowa zaczyna unosić się i ciężko opadać.
- Proszę - rzuca na wydechu.
Prawie się przewracam wypadając na korytarz. Drzwi zamykają się z trzaskiem i znowu jestem sama. Jednak poczucie winy i odpowiedzialności zaciska się coraz ciaśniej na moim przełyku. Przywiera do mojej skóry niczym pot w upalny letni dzień. Przemaszerowałam pół długości korytarza, zanim o czymś sobie przypominam i staję w miejscu jak wryta.
- Cholera.
Byłabym usatysfakcjonowana gdybym po prostu mogła odejść, uciec od tego koszmaru, którym stał się dzisiejszy wieczór, ale moja własna głupota sprawiła, że zostawiłam torebkę u niego na kanapie. Nie kłopotałabym się nią, gdyby przedmioty w niej schowane nie decydowały o moim powrocie do domu. To przerost dumy sprawia, że niechętnie przemierzam krótki dystans by ponownie wejść do jego mieszkania. Delikatne pchnięcie drzwi wystarcza, bym znalazła się w środku.
- Zostawiłam swoją.. Harry?
Jest na podłodze, próbuje zaczerpnąć powietrza, ale wnioskując po długich, sporadycznych wdechach nie robi żadnego postępu. Ponownie wołam jego imię, ale pozycja którą przyjął ciągle wygina jego kręgosłup. Palce jego dłoni szeroko rozstawione na dywaniku, wbijają się w materiał, a jego broda prawie dotyka klatki piersiowej i wydaje mi się, że Harry zaraz zwymiotuje.
Kolana palą tępym bólem, kiedy opadam na posadzkę. Biorę jego twarz w obie dłonie, dając mu znać, że nie jest sam. Lekko się prostuje i widzę jego szeroko otwarte oczy. Płytkość jego oddechów wytrąca mnie z równowagi.
- Ja..Bo.. Ja nie mogę...
Przytul go. Z żałosnym ściskiem w trzewiach myślę o ludziach, którzy znają Harry'ego jak najlepiej, o tym gdy był małym chłopcem, kiedy zagrażająca obecność jego ojca stawała się zbyt przytłaczająca. Przytul go.
Wyjątkowa para oczu traci pole widzenia, kiedy zbliżam się do Harry'ego, a on zatraca się w moich ramionach, gdy siadam za nim. Moje dłonie przesuwają się po jego nienaturalnie wygiętych plecach, gdy przygotowuję się, by go przesunąć. Harry ciągle zatracony jest w swoim świecie do momentu aż miękko wypowiadam jego imię. Lekko poprawia swoją pozycję siedzącą, odchylając głowę do tyłu, jego ciało przylega do mojego jak kwiat łaknący promieni słońca. Korzystam z okazji i wsuwam ręce pod jego pachy. Gdy przytulała go siostra był małym chłopcem, którego łatwo było otulić ramionami, nie wydaje mi się, żeby choć w nikłym stopniu przypominał wtedy mężczyznę siedzącego teraz przede mną. Ciężar jego ciała jest trudny do udźwignięcia i ledwo daję sobie z nim radę. Nawet adrenalina i pilność sytuacji nie pomagają przytrzymać go w bezpiecznej pozycji. Wydaję z siebie przeciągły płaczliwy jęk, co bardziej przypomina wycie zwierzęcia, bo rosnąca frustracja rozdziera moje wnętrze. Wbijam pięty w podłogę by utrzymać się w miejscu. Mija kilka długich sekund, gdy Harry ze świstem wciąga powietrze, wciskając w moją klatkę piersiową swoje plecy. Z sercem łomoczącym między jego łopatkami, opieram się o kanapę by zapewnić nieco wsparcia naszemu przymuszonemu uściskowi. Harry siedzi między moimi rozłożonymi nogami, układającymi się w literę V.
- Już dobrze - mówię ponaglającym szeptem, próbując go uspokoić. - Wszystko będzie dobrze. Spróbuj oddychać razem ze mną.
Celowo wyolbrzymiam ruch mojej klatki piersiowej, żeby mógł dokładnie poczuć stateczny rytm na swoich plecach, ale on nie słucha. Cały drży, gdy krzyżuję ręce wokół jego torsu. Łkanie Harry'ego jest pozbawione jakiejkolwiek emocji, to jego instynkt wziął górę wypierając wszelakie myśli niezwiązane z przeżyciem i pozyskaniem powietrza.
- Ćsiii...
Ataki astmy powodują podobne efekty. Pamiętam jak moja kuzynka upadła raz na ziemię z zabrudzonymi trawą kolanami i świszczącym oddechem w klatce piersiowej. Ciocia wetknęła jej wtedy inhalator do ust, ale ja nie mam żadnego leku dla Harry'ego. Nie ma takiej magicznej tabletki, czy zbawiennego spreju w inhalatorze, który mógłby przerwać atak, którego doświadcza Harry.
Głowa Harry'ego opiera się o moje ramię, gdy ściągam z niej bandanę uwalniając jego włosy. Jego klatka piersiowa unosi się ciężko pod moją prawą ręką, podczas gdy lewą przeczesuję jego włosy. Zawsze uważał to za najlepszą metodę pocieszenia, z łatwością pozwalało mu to spokojnie spać. Teraz to wszystko wydaje się tak odległe. Wzdrygam się zaskoczona, kiedy nader gorąca dłoń kurczowo chwyta materiał spodni na moim udzie. Drugą szarpie za kołnierz swojej koszulki, aż do momentu gdy oferuję mu swoją rękę do potrzymania. Plątanina naszych kończyn spoczywa na jego torsie tworząc nieskładny chaos spoconych dłoni i poranionych odcisków palców.
Jestem przy tobie, Skarbie.
Najdłuższe cztery minuty mojego życia dobiegały końca, gdy zdumiewająco szeroki tors Harry'ego miarowo uspokajał swoje ruchy. Czuję się jakbym przebiegła maraton z watahą wilków depczących mi po piętach w rażącym blasku słońca. Moje wyczerpanie jest ewidentne, więc  nie mam pojęcia co musi czuć Harry. Łagodnie kołyszę naszymi ciałami, bacznie obserwując zmiany zachodzące w jego wcześniej rozszalałym pulsie. Obdarzam go szeptanymi obietnicami tego, że jest bezpieczny i że zostanę przy nim tak długo jak będzie tego potrzebował.
Jestem przekonana, że zasnął, aż do momentu, gdy słyszę jak niewyraźnie woła moje imię.
- Zostanę, tylko proszę nie rób już tak więcej.
- Spróbuję.




______________________________________________________________

Do tego rozdziału jest tak jakby jeszcze druga część, którą autorka dodała dzień po tym gdy dodała tę. Mam nadzieję, ze rozumiecie co tutaj się staram powiedzieć bo właściwie to nie wiem xD ale pomyślałam, że skoro tyle czasu musieliśmy czekać na ten  rozdział to tę drugą część przetłumaczę na piątek, żebyśmy znowu nie musieli czekać strasznie długo na kolejny rozdział. Ale jeśli chcecie go jakoś wcześniej to dajcie znać, ale wydaje mi się, że piątek jest spoko. No to mam nadzieję, ze Wam się podobało! Jesuuuu tak się za nimi stęskniłam........ Myślicie że to bardzo nieprawdopodobne żeby za jakieś 2 rozdziay wzięli ślub i mieli dzieci? hm hm hm xD dziękuję że czytacie i że nadal tu jesteście no i do zobaczenia w piątek! :D luv ya so much xxxx


222 komentarze:

  1. O matko! Nowy rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki,że tak szybko przetłumaczyłaś! Dobry pomysł z dodaniem drugiej części trochę później skoro teraz czeka nas tortura czekania kolejnego miesiąca czy dwóch :( Dzięki za twój czas i chęci w ogóle do tłumaczenia. Mam nadzieję, że miło spędzasz wakacje, kochana! olesia129

    OdpowiedzUsuń
  3. Płakać mi się chce ze szczęścia! Nareszcie wróciłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nareszcie :D ile ja sie na Nich naczekalam :> ach <3 i tak mam nadzieje ze beda razem. Niech juz bedzie piątek! :D ann

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny rozdział :) Cieszę się ,że wróciłaś po takiej nieobecności. <3
    housee-of-anuubis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. BAMBI :) cieszę się że wróciłaś. Tęskniłam

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej staram się pisać jakieś porządne komentarze, ale ten rozdział jest po prostu ASDFGHJKL

    OdpowiedzUsuń
  8. to nie tak, że ryczę
    to nie tak, że tęskniłam za tym jak cholera
    to nie tak, że tęskniłam za Tobą Ola
    to nie tak, że znowu czuję się pusta w środku zużyta, bez emocji... /@avezain

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko, zaraz wsiądę w samolot i jej wpierdolę. Może być w piątek jak najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tesknilaaaam <3
    Jejku jaki rozdzial, prawie plakalam :((((((
    Taki heartbreaking :<<<<<<<
    No coz teraz trzeba czekac do piatku haha, musze jakos wytrzymac :*
    Mam nadzieje ze Twoje wakacje sa fantastyczne, baw sie dobrze przez te trzy tygodnie ktore zostaly ;)
    Buziaki <3

    OdpowiedzUsuń
  11. o boze prawie płacze

    OdpowiedzUsuń
  12. piątek jak najbardziej pasuje :)
    a całkiem przypadkowo włączylam bloga, wchodzę, a tu - bum- rozdział :D
    przeczytałam w oryginale i zupełnie inaczej mi się czytało, biedny Hazza , oby było więcej takich akcji kochanych <3 czekam na drugą część :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mogłam doczekać się nowego rozdziału. Ciesze się ze w końcu się pojawił :) Biedny Harry ;c PŁACZE. Niech Bo go nie zostawia...niech będą razem...Mam nadzieje ze w 2 cz. wrócą do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + Zapomniałam dodać że bardzo dziękuję ci za tłumaczenie :)

      Usuń
  14. Czytałam po angielsku,ale teraz się poryczałam!
    Jejku tak tęskniłam za nimi <3
    Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  15. Niech będą razem! Dziękuję, dziękuję, że tłumaczysz dla nas, jesteś kochana <3 stęskniłam się za dodawaniem rozdziałów przez ciebie

    OdpowiedzUsuń
  16. jeju dziękuję za tłumaczenie i też myślę że piątek jest spoko :)
    podobno autorka powiedziała że będzie jeszcze tylko kilka rozdziałów, a ja mam wrażenie jakby to był dopiero środek fabuły i idk jak to zrobi żeby to jakoś fajnie "wyglądało"...
    już nie mogę się doczekać piątku ily @ziam__shipper_

    OdpowiedzUsuń
  17. To było idealne O.o

    OdpowiedzUsuń
  18. RYCZE TAK BARDZO:(((( JEJU

    OdpowiedzUsuń
  19. Jezuuuuuuuuuuuuuuuuu..
    niech oni już będą razem, błagaaaaaaaaaaaam ♥
    Ja tak to Kocham...
    dcbyuawkbzyjdbckj bvzylvb JA PIERDOLE.
    Kocham to. / Kornelia

    OdpowiedzUsuń
  20. Bdndjdjnshd wrócą do siebie. Na pewno ! Muszą.. Jezu ryczałam przez pół rozdziału ! Biedny Harry.. Bo musi wszystko naprawić. Musi naprawić Harrego..

    OdpowiedzUsuń
  21. Nareszcie!! Cieszę się że to ty tłumaczysz, bo wtedy jest idealnie. Piątek jest idealny bo przynajmniej będzie jakaś przerwa a niecierpliwi przecież mogą przeczytać sobie po angielsku :) Mam nadzieję że już niedługo będą razem, i mam nadzieję na happy end a nie jak ktoś napisał że nie będzie happy end'u i, nie, nie napisze tego. never mind. W każdym razie, dzięki za tłumaczenie ily!

    OdpowiedzUsuń
  22. rozdział jest cudowny, jezus maryja

    OdpowiedzUsuń
  23. Jezu, jak mi zal Harry'ego. :(
    Nic tylko plakac sie chce, kiedy to sie czyta...
    Tak piatek jest spoczi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie mogę uwierzyć że w końcu jest rozdział . Tak bardzo tęskniłam za Harrym i Bo ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dodaj go w piatek. Jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  26. tak bardzo mi go szkoda :(
    to był mój pierwszy fanfic i jak go czytam to zawsze rozdział jest ciekawy xoxoxo
    do piątku :)

    OdpowiedzUsuń
  27. poryczałam się, boże jezu

    OdpowiedzUsuń
  28. to, że za dwa rozdziały byłby ślub i dzieci to moja nadzieja haha :D oby małymi kroczkami to się ułożyło..
    Tak bardzo tęskniłam za nimi, mam nadzieje, ze autorka będzie dodawała częściej albo jakies wiadomości od niej...
    Mysle, ze pt będzie ok xoxo

    OdpowiedzUsuń
  29. KOCHAM KOCHAM KOCHAM KOCHAM CIĘ ZA TŁUMACZENIE TEGOOO!

    OMG JA JUŻ CHCĘ PIĄTEK NOOO!

    OdpowiedzUsuń
  30. Piątek jest okay.
    Rozdział jest świetni, ze aż się poplakałam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Najlepszy fanfiction! Jeżeli uda Ci sie przetłumaczyć wcześniej to byłoby super, a jeżeli nie to czekamy do piątku <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Boże to jest... dlaczego Bo nie chcę z nim już być? Harry jej potrzebuje, zawsze potrzebował. I cholera ja jestem za tym żeby druga część dodać nawet dzisiaj. Jak można się zgodzić żeby to był piątek kiedy można wybrać. Czuję wewnętrzny ból na myśl, że muszę czekać. Ale dziękuje ci bardzo, że tłumaczysz, jesteś wielka <3
    Zapraszam do mnie: http://seven-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam tyle do napisania że nie wiem od czego zacząć jeju adfgjashah. Strasznie przeżywam te ostatnie rozdziały serio ten czytałam kilka razy i za każdym razem mam łzy w oczach, jeden z moich fave. W ogóle już od dawna przeczuwałam że Harry będzie miał kiedyś ten atak, biedny:( Dobrze że Bo go nie zostawiła, tak strasznie za nimi tęskniłam, mam nadzieje że ona mu pomoże sie z tego wyplątać i że Hannah jeszcze nie ma zamiaru kończyć tego ff bo wtedy nie będę wiedziała co ze sobą zrobić XD Ale dwa rozdziały to chyba za szybko na ślub i dzieci, ja tylko czekam na czerwoną czcionkę, he hehe hehehe. Druga część może być jak najbardziej w piątek, i tak już przeczytałam po angielsku bo nie wytrzymałam + naprawde świetnie tłumaczysz i dobrze że wróciłaś :-) ♥

    OdpowiedzUsuń
  34. Umarłam właśnie w tej chwili. Płakałam, trzęsłam się i traciłam ostrość... Knockout cholernie gra na moich emocjach. Czy tylko ja tak mam?

    OdpowiedzUsuń
  35. o mój boże
    biedny Harry, biedna Bo, biedni Oni
    nie mogę się doczekać piątku, myślę że ten termin brzmi idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  36. o mój Boże... Harry... nawet nie chcę myśleć co by się stało gdyby Bo nie wróciła po tą torebkę... co by się stało z Harrym..
    czytając to ryczałam jak dziecko... jestem teraz kompletnie rozstrojona i nie mogę się już doczekać piątku... Harremu wciąż zależy.. mam nadzieję że Bo też.. przecież on wciąż jest dawnym sobą.. tylko to ukrywa gdzieś głęboko w sobie...
    dobra... czekam z niecierpliwością do piątku.. nie wiem jak wytrzymam ale muszę no nie ;) cieszę się że pojawi się tak szybko..
    kocham to.. <3
    Mrs.Horan

    OdpowiedzUsuń
  37. Niech oni do siebie wroca!!!

    Ja juz chce piatek ;)

    Fajne ze znow z nami jestes:*

    Dzieki.za tlumaczenie <3

    Julia :) x

    OdpowiedzUsuń
  38. świetny rozdział
    mam nadzieje, że autorka postara się pisać częściej nowe rozdziały

    OdpowiedzUsuń
  39. to jest nienormalne, że ledwie przeczytałam kilka słów i od razu miałam łzy w oczach. tak bardzo mi szkoda Harry'ego, przez to jego oko. ale on jakoś daje radę. jakoś... we mnie się tli nadzieja, że zrobią mu jakiś cholerny przeszczep i będzie z powrotem radosnym, pełnym życia, uśmiechniętym i zboczonym Harrym. a Bo... myślałam że mnie szlag trafi, kiedy chciała tak po prostu wyjść z jego mieszkania i zostawić go na skraju załamania nerwowego. ale na szczęście los chciał, żeby zostawiła torebkę i wróciła. a może przeznaczenie? zdecydowanie, to przeznaczenie. oni są sobie przeznaczeni ja to wiem. trzymam za nich kciuki z całego serca. xx

    OdpowiedzUsuń
  40. Płaczę, trzęsę się i nie wiem co powiedzieć, ten rozdział rozwalił moje serce na milion kawałeczków, boże co sie dzieje z Harrym i co odwaliło Bo że chciała go zostawić w takim stanie, jezu no ryczę i nie mogę się opanować

    OdpowiedzUsuń
  41. miałam łzy w oczach podczas czytania tego rozdziału:(

    OdpowiedzUsuń
  42. moje serce jest w kawałeczkach, oczy toną we łzach i nie mogę się doczekać piątku, chociaż wolałabym wcześniej pls ♥♥♥
    też bym nie pogardziła ślubem za dwa rozdziały ale to chyba nie możliwe hahaha

    OdpowiedzUsuń
  43. Placze, dziekuje za tlumaczenie <3 jestes cudowna

    OdpowiedzUsuń
  44. A moglabys na czwartek? :( bo ja w czwartek okolo 16 wyjezdzam :(

    OdpowiedzUsuń
  45. Tak strasznie kocham to opowiadanie, jejku
    Harry..... co z tym naszym Harrym? On potrzebuje Bo...
    Dziękuje Ci za tłumaczenie i jeśli wyrobisz się przed piątkiem, miło by było jakbyś dodała, bo ja nie wytrzymam z emocji <3 Ale piątek też jest idealny
    Oni nadal się kochają... my to wiemy, hihi:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Tsssa jak dla mnie nawe w drugiej części mogą wziąć ślub i mieć dzieci.
    Boże tak bardzo ich kocham!!!!
    PS Jak już jestem za czwartkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Napisz wcześniej już nie moge sie doczekać!!!!! Kocham ich <3

    OdpowiedzUsuń
  48. Mój Boże...tonę w oceanie moich łez. Chyba nie wytrzymam do piątku i zacznę czytać oryginał. Nie zmienia to faktu, że jestem Ci bardzo wdzięczna, że tłumaczysz tego bloga. Nie sądziłam, że zwykły blog może wciągną bardziej niż dobra książka.
    Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam;*
    la malec xoxo

    OdpowiedzUsuń
  49. JAJJAAJ tyle czekałam jaki genialny <3 dziekuje , że to tłumaczysz i jeśli mam byś szczera to uwielbiam Cię za to jaką jesteś i jeszcze jedno XD jakieś suchary byś dorzuciła od czasu do czasu bo mi ich tutaj brakuje XD Są takie genialne :D @98mysunshine

    OdpowiedzUsuń
  50. Jejku, kocham to! Mam nadzieję, że Bo zostawi tego Jamesa i wróci do Harrego. Ten blog to moje życie.XD KOCHAM BO I HARREGO MAM NADZIEJĘ, ŻE BĘDĄ RAZEM ZA 2 ROZDZIAŁY.XD
    A tak w ogóle to BARDZO BARDZO BARDZO chciałam ci podziękować, że tłumaczysz to opowiadanie. Wiem, że nie jest to łatwe, bo sama czytam najpierw angielska wersję na tumblrze, a dopiero potem tłumaczenie, kiedy już dodasz (wiem co będzie w drugiej części tego rozdziału hehe) i muszę ci powiedzieć szczerze, że rozumiem mało z tego.XD niby teraz idę do 1 gimnazjum, ale to jest napisane trudnym językiem. Bo na przykład Redemption czytam też oryginał i tłumaczenie i to jest łatwiejsze do zrozumienia. Naprawdę DZIĘKUJE CI za to. <3 a tak w ogóle to myślałas o założeniu własnego boga-opowiadania? /Gaba <3

    OdpowiedzUsuń
  51. OMG. jak tylko zobaczyłam, że jest rozdział.. poryczałam się. To jest takie vzcxgfd. Po prostu coś niesamowitego. Ta historia sprawiła, że teraz myślę o wszystkim zupełnie inaczej.
    Nigdy wcześniej nie słyszałam o blogach typu dark.Weszłam tutaj z ciekawości i po pierwszym rozdziale.. wciągnęło mnie. Myślałam o tej historii nocami. Chwilami nie poznawałam siebie. To wszystko jest niesamowite.
    I takie pytanko.
    Gdy Bo znalazła Harrego, gdy wróciła po torebkę.. chodziło wtedy o to czego uczyła ją siostra Hazzy podczas wizyty?
    P.S. Ja też chciałabym wcześniej. Nawet jutro :D Ta historia zawładnęła moim umysłem. Amen.

    OdpowiedzUsuń
  52. Cudowny <3 już się nie mogę doczekać piątku!

    OdpowiedzUsuń
  53. Najlepsze ff jakie kiedy kol wiek czytałam
    Harry potrzebuje Bo, bo bez Bo nie ma Harrego
    wytrzymam do piątku, uehrfieduwhn
    dziękuje za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  54. Wyobraźcie sobie mój szok i zaskoczenie gdy zobaczyłam, że jest nowy rozdział:)
    Jak ja bym chciała aby oni byli razem ... :(
    Nie mogę doczekać się piątku w takim razie haha

    OdpowiedzUsuń
  55. Czasami reakcja Bo mnie irytuje odpychała go mimo ze go kocha a w myślach mowi ci innego Żr to jej Harry zagubiony ale zawsze jej! Tłumaczenie świetne !! Dzieki :D

    OdpowiedzUsuń
  56. te rozdziały są tak rzadko dodawane,że zapominam co działo się po części w poprzednim, szkoda. oczywiście nie winię o to ciebie, tylko autorka mogłaby się postarać skoro wie że są osoby które to czytają, nawet dużo osób, a pojawianie sie rozdziałów tak rzadko powoduje ich spadek
    rozdział smutny, inny, miałam łzy w oczach:( i czekam oczywiście na piątek, ily

    OdpowiedzUsuń
  57. Nareszcie rozdział! :D Jest idealny. Szkoda mi Harry'ego i Bo. Czytam Wasze komentarze i jeszcze bardziej się dołuję Waszymi łzami :( Czekam niecierpliwie na piątek :3 Chociaż mogłabyś mi zrobić prezent urodzinowy i dodać jutro *.* Żartuję, poczekam do piątku. Dziękuję Ci z całego serca za tłumaczenie i za Twój poświęcony czas. Mało jest tak fantastycznych ludzi :) / Ali

    OdpowiedzUsuń
  58. jejku popłakałam się chyba z pięć razy to jest po prostu cudne. Dziękuje że tłumaczysz to opowiadanie jest świetne. I nie mogę się doczekać piątku.

    Pozdrawiam .xx

    OdpowiedzUsuń
  59. niech oni znowu będą razem, są dla siebie stworzeni *-*
    jejku, tak bardzo ich kocham i płakać mi się chciało jak próbował przekonać Bo żeby została
    to jest cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  60. Biedny Harry... Miał ten jego dziwny atak :/ oby mu przeszło.
    Dzięki za tłumaczenie :)
    Mam nadzieję, że Hannah doda następny rozdział troszkę szybciej :)
    To do piątku :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Wiedziałam, że do tego ataku musi dojść... biedny Harry, ale ta scena była w pewnym sensie fajna. Widać, że Bo nadal na nim zależy i to jest siuhgudgdfgfhgftrg ♥

    OdpowiedzUsuń
  62. a kiedy dodasz na chillsa ?

    OdpowiedzUsuń
  63. Jezu to mi żołądek wywrócił się do góry nogami kiedy zobaczyłam nowy rozdział! Lecę czytac <3

    OdpowiedzUsuń
  64. o Boże. Czy to normalne, ze tak bardzo płaczę? Jeju biedny Harry. Niech oni do siebie wrócą, Harry stał się straszny przez brak Bo. Jeju tak bardzo chcę jego szczęścia.
    A slub mogą wziąć nawet w następnym, jak dla mnie xD
    Kocham Cię, Bambi, dziękuję za ten rozdział, jesteś wspaniała ♥

    OdpowiedzUsuń
  65. dziekuje strasznie za rozdzial xoxo

    OdpowiedzUsuń
  66. Przepraszam bardzo, czy wiesz moze ile zostało rozdziałów około do konca opowiadania?? Bo podobno maja byc jeszcze tylko 2. Pozdrawiam i dziekuje za tłumaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skad wiesz ze jeszcze tylko 2?

      Usuń
    2. No wlasnie nie pamietam. Chyba gdzies na Tumbrl czytałam... Dlatego chcialabym to zweryfikować :)

      Usuń
    3. O! Bardzo dobre pytanie. Ja tez chcialabym wiedziec ile do konca????

      Usuń
    4. A moze to tylko plotka? Autorka to potwierdziła? Tłumaczka wie cos na ten temat? :D

      Usuń
  67. Nareszcie rozdział :* piątek jak najbardziej może być :) i było by super gdyby znowu byli razem :* czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  68. czy ktoś mi może wytłumaczyć jaki atak miał Harry?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poprzedniej części siostra Harrego opowiadała jak go uspokajała w czasie ataków paniki
      Kicia

      Usuń
  69. Omg nareszcie nowy rozdział normalnie skacze ze szczęścia awww *-* czekam do piątku

    OdpowiedzUsuń
  70. Czekalam na ten jebany rozdzial poltora miesiaca!!!! Moja radosc, gdy zobaczylam ze jest nowy jest wprost nie do opisania..x

    OdpowiedzUsuń
  71. O Matkoooo!!! Jestem na wakacjach z kuzynka, ale jak zobaczylysmy nowy rozdział to rzucilysmy wszystko i pobieglysmy czytac!! Genialny fanfic!! Obys dodała jak najszybciej!! Jak juz mamy wybor to wybieram jutro :D dzieki ci za tłumaczenie :*** pozdrawiamy i miłych wakacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. Jejlu mike feels przy tym rozdziale >>>
    Knockout rozwala mnie emocjonalnie jezu Bo musisz byc z Harrym nie odchodz od niego
    Btw nie moge się doczekac piątku *_*
    Biedny Harry ciekawe co z nim ny było gdyby Bo się nie cofnęła po torebkę ;c @Hazz_My_Angel

    OdpowiedzUsuń
  73. Boziu ale te nowe rozdziały są dziwne... dlaczego nie może być tak jak dawniej ? Nie ogarniam tego co między nimi zaszło i zachowania harry'ego... właściwie to ile minęło czasu od ich rozstania ?

    OdpowiedzUsuń
  74. Kurwa a po co czekać aż dwa rozdziały do ślubu i dzieci? W NASTĘPNYM! :D

    OdpowiedzUsuń
  75. omggg ! *o*
    Czemu ona musi od niego uciekać.. już nawet trochę pozapominałam dlaczegoo się rozstali...;c
    Bo ! zostań z nim na zawszee ♥
    --------------------------------
    powiem ci, że jest to możliwe, by za 2 rozdziały wzięli ślub. Jak sb sami napiszemy ;p

    OdpowiedzUsuń
  76. Tak długo czekałam na ten rozdział ehh ;c ale było warto czekać na tak fantastyczny rozdział *.* . Biedny Harry niech wrócą do siebie pliss ;c . Czy to prawda że zostały sie 2 rozdziały ? ;o . Czekam na 2 część rozdziału <3 ^^

    OdpowiedzUsuń
  77. O kurwa!
    1.PLISS DODAJ W PIĄTEK.
    2.to bardzo bardzo nieprawdopodobne żeby w następnym rozdziale brali ślub zważywszy na to że dopiero w 20 mają być razem.
    3.zabije Bo. Za kogo ona się ma?! Myśli że tylko jej jest ciężko?!!!
    Super rozdział. I LOVE KNOCKOUT

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cooooo?? Skad wiesz, ze w 20 maja byc razem?! Nie ma byc jeszcze tylko 2 rozdziałów?????

      Usuń
    2. Wlasnie skąd to wiesz? :)

      Usuń
  78. Omg co tu się dzieje?! Jakiś dramat się robi xD Pierwsza część była taka piękna xD Czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  79. jejku w końcu jest rozdział , mam nadzieje ze za chwile wszystko sie ułoży ...

    OdpowiedzUsuń
  80. Boze poryczalam sie, masakra. Blagam cie dodaj ten nowy rozdzial jak najszybciej, bo ja tu chyba umre. I w ogole to strasznie ci dziekuje za to, ze tlumaczysz ;) JESTES WIELKA SKARBIE ♥ @luvmybigpayno

    OdpowiedzUsuń
  81. W ciągu tych 2 rozdziałów, muszą być razem!
    Najlepsze opowiadanie ever
    dziękuje za tłumaczenie, ily

    OdpowiedzUsuń
  82. w ciągu 2 rozdziałów będą mieli wnuki, pfff xD
    Oni musza być razem!
    @RusherMuffin

    OdpowiedzUsuń
  83. Ile się dzieje:D. Dziękuję za tłumaczenie, jesteś niesamowita :). Pozdrawiam Kamila ♡

    OdpowiedzUsuń
  84. Jejku brak mi słów :'c jesteś kochana

    OdpowiedzUsuń
  85. IDEALNY
    CHCE WIĘCEJ
    OPLACAO SIĘ CZEKAĆ ♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  86. Nareszczie nowy rozdzial poplakalam sie oni beda razem musza byc

    OdpowiedzUsuń
  87. Jak ja za tym tęskniłam.Tyle emocji, oni muszą być razem :) dziękuje że tłumaczysz :*

    OdpowiedzUsuń
  88. Jeśli to ma tak dalej wyglądać to popadnę w depresję :( /Wiks

    OdpowiedzUsuń
  89. no rozjebał mnie ten rozdział na łopatki
    płaczę wyje i trzęsę się jak galareta
    takie piękne że o jesssu <33333
    ~@dont_you_say

    OdpowiedzUsuń
  90. Jejku jejku, to takie piękne ♥ ♥
    avagnoruighonjkrhol

    OdpowiedzUsuń
  91. Czekałam, czekałam i się doczekałam :)
    Boziu czytałam to i miała łzy w oczach. Harry jest tak bardzo zagubiony i tak bardzo potrzebuje Bo, by znów wyjść na prostą. Mam nadzieję, że Bo zostanie i mu w tym pomoże :)
    Czekam na kolejny :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  92. Ja wcale nie płacze to po prostu moje oczy się spociły z wysiłku. Tak bardzo czekałam na rozdział. Biedny Harry biedna Bo.
    @_cutedimples_

    OdpowiedzUsuń
  93. Też pomyślałam o tym czy możliwe jest że za 2 rozdziały będą mieli dziecko hahahah "Gdy raz coś sie zdarzy to jest przypadek ale jeżeli zdarzy się ponownie nazywamy to przeznaczeniem " :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Tłumaczenie na które zawszę czekam z niecierpliwością chodź by nie wiem jak długo, zawsze później efekt jest powalający. Przez cały rozdział miałam ciarki na całym ciele i łzy w oczach. Te emocje przechodzą w mnie, wspaniałe. Uwielbiam i czekam z niecierpliwością xx

    OdpowiedzUsuń
  95. O jezu placze
    Moje serce rozpada sie na kawaleczki
    Jesli to sie tak dalej bd toczyc to ja popadne w depresje
    Ja potrzebuje jakiegos kroku w strone powrotu do zwiazku potrzebuje tego jak powietrza
    Tak kocham to ff
    Co ono ze mna robi mam mokra poduszke i koszulkecod lez :( Harry... boze nie ja koncze bo sie znowu porycze
    Oops za pozno
    ;( @Faza_Bo_Hazza

    OdpowiedzUsuń
  96. Nie mogę uwierzyć w to co się stało. Tak dużo emocji zapewnia mi tylko knocked out

    OdpowiedzUsuń
  97. Bo i Hazz w tym rozdziale >>>>>>>>>>>
    zaraz się chyba popłaczę jak dziecko
    za dużo emocji

    OdpowiedzUsuń
  98. Świetny rozdział i genialnie przetłumaczony
    A Mogłabys wczesniej przetłumaczyć? Proszę proszę proszę

    OdpowiedzUsuń
  99. NIENAWIDZE TEGO FF:)
    NIGDY NIE WyPLAKALAM TYLU ŁEZ CO TU:) NIC NIGDY NIE PORUSZYLO MNIE TAK BARDZO JAK TO POMIMO,ŻE TO FIKCJA:)

    OdpowiedzUsuń
  100. Bo mnie wkurzyła tym "nie potrzebuje Cię" lel to nie było miłe
    Ogólnie to ten rozdział jest taki abanxjajxahs dziękuję Ci że tłumaczysz /hazzakamyangel

    OdpowiedzUsuń
  101. Jezu jak ja się przestraszyłam kiedy czytałam że leży na podłodze. Świetny rozdział *.*

    OdpowiedzUsuń
  102. Boze Harry jest tak rozjebany psychicznie, ze az jestem w szoku ;((

    OdpowiedzUsuń
  103. zbyt piękne aby tak szybko wzięli ślub i happy end żeby było prawdziwe ;p oj ja też się stęskniłam i za nimi i za Tobą ;) rozdział świetny i już z niecierpliwością czekam na piątek, buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  104. Rany. Od pierwszego rozdziału jestem z nimi tak strasznie zżyta i za każdym razem, kiedy czytam to opowiadanie uświadamiam sobie pewne rzeczy. Serce mi pękło na milion kawałków i tylko szczęśliwe zakończenie jest w stanie je naprawić.

    OdpowiedzUsuń
  105. Proszę odwiedzcie. http://dyaara.blogspot.com #MTVHottest Justin Bieber

    OdpowiedzUsuń
  106. Uwaga!
    Kurde, ludzie. Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że skoro Harry w tym rozdziale miał jakiś niebezpieczny atak, a na tumblrze jest plotka, iż do końca zostały tylko 2 rozdziały...Serce mi stanęło (nie)normalnie jak pomyślałam sobie o tym, że to by zakończyło się tak tragicznie i że nie będzie żadnego happy endu, lecz tak okrutny. Moje życie legło w gruzach, a wy co o tym myślcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadne 2 rozdziały, to tylko plotka. To dopiero początek.

      Usuń
  107. Nie mogę uwierzyć, że tyle wydarzyło się od pierwszego rozdziału Dark. Chcę znów usłyszeć "Witaj, piękna", proszę, kocham to, chcę żeby żywili do siebie te przepiękne uczucia, znów jak przedtem. To było słodkie, pamiętam jak Bo była motywacją Harryego na siłowni, wesołe miasteczko...kiedy to chciała mu zrobić loda w samochodzie przez watę cukrową i pierwszą randkę w której strasznie się go bała i próbując uciec wpadła do wody, ta opowieść o jego ojcu, wtedy kiedy razem "malowali", impreza u Hayley i mogłabym to wymieniać i wymieniać ja chcę, żeby oni powrócili. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Jeju tez to wszystko pamiętam :(((
      ♥♥

      Usuń
  108. Jezu, chcę mi się płakać. Czytając to czułam pustkę. Przypominały mi się wszystkie momenty ich miłości, a teraz? Co teraz? Są dla siebie tacy obcy. Przykre :)

    OdpowiedzUsuń
  109. jejuuuuu :C
    to bylo takie mega smutne... i przerazajace
    mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze
    czekam na nastepny x
    PS. moze nie powinnam o to pytac, prosze nie denerwuj sie, ale chcialabym sie tylko dowiedziec, czy podjelas jakas decyzje w sprawie Frost Bite

    OdpowiedzUsuń
  110. O jejku :'(

    http://acrossmyheart-fanfiction.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  111. Idk jak Hannah tak wgl moze;( no zeby Harolda pelnego widzenia pozbawic a potem ten atak eh.... nigdy tyle nie plakalam;(

    OdpowiedzUsuń
  112. Nareszcie! O ja cię... O ja cię... O JA CIĘ!!!! Kurde dlaczego Harry się tak zachowal wcześniej i co go teraz spotyka ughhhhhhh .. Ni nic w piątek następny a ciekawość zżera ! Mega mega mega

    OdpowiedzUsuń
  113. O mój Boże nowy rozdział w moje urodziny ojejku ale się jaram <3

    OdpowiedzUsuń
  114. Kocham kocham i płacze :"( biedny Harry :"( Dziękuje i bardzo sie ciesze że wróciłaś z tłumaczeniem 2cz mojego pierwszego ff <3<3<3<3<3 KOCJAM CIĘ

    OdpowiedzUsuń
  115. Zapraszam na mojego bloga. http://dyaara.blogspot.com #MTVHottest Justin Bieber

    OdpowiedzUsuń
  116. Tak się, że Hannah o nas nie zapomniała.

    OdpowiedzUsuń
  117. Ożesz w mordę...
    Moja mina kiedy czytałam ten rozdział musiała być na prawdę bardzo ciekawa....
    Opłacało się czekać... To jest zajebiste!

    OdpowiedzUsuń
  118. jejuuu tak się cieszę ze jest nowy rozdzial, boziu tesknilam za Harrym i Bo,kocham to ff i ciebie za to ze tlumaczysz xx

    OdpowiedzUsuń
  119. Serce mi ściska jak 'widze'takiego Harry'ego. Szkoda mi go. /@iiharryxon

    OdpowiedzUsuń
  120. Dlaczego oni są tacy trudni? Przecież już każdy wie, ze ta dwójka jest dla siebie stworzona, a oni uciekają przed przeznaczeniem. Kiedy oni to w końcu zrozumieją? No kiedy? Płakać mi się chcę, kiedy wyobrażam sobie wygląd Harry'ego i jego ból. Nie tylko ten fizyczny spowodowany przecięciem jego skóry nożem, ale także ten psychiczny spowodowany rozstaniem z Bo. To jest jakaś katorga. Czytać kolejne rozdziały i płakać z bezsilności, bo możemy tylko czekać na przebieg zdarzeń, nie mając żadnego wpływu na jakąkolwiek zmianę. Chociaż z drugiej strony w końcu zbliżyli się do siebie- nieznacznie, ale, jednak. Jestem bardzo, bardzo, bardzo ciekawa na kolejne "wybryki" Hannah.

    OdpowiedzUsuń
  121. Ojeju... normalnie zamarłam przy ostatniej scenie :o A no, mam nadzieje, że za 2 rozdziały wezmą ślub i będą mieli dzieci xdd

    OdpowiedzUsuń
  122. Jesteś kochana, tak bardzo tęskniłam!! Cieszę się że już jesteś z nami xoxo

    OdpowiedzUsuń
  123. Cudowny <3 Nie mogę się doczekać piątku! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  124. piętek? - jest super :D Fajnie by było gdyby następny rozdział był wcześniej, ale cóż... Nic sie nie stanie jeśli trochę poczekamy :D


    A co do rozdziału difdsfsdhaos *u* Nie moge uwierzyć, że autorka zrobiła mu to z okiem! Oby miał jakąś operacje i wszystko było dobrze :) <3

    OdpowiedzUsuń
  125. Chce juz piątek. Szkoda mi Harrego :-(

    OdpowiedzUsuń
  126. nie wiem czy wytrzymam do piątku biedny Harry :<<

    OdpowiedzUsuń
  127. Tak bardzo tęskniłam za tym opowiadaniem, jejku
    Mam nadzieje, że to wszystko się dobrze skończy
    Piątek brzmi świetnie:) /Julia

    OdpowiedzUsuń
  128. Tesknilam za tym opowiadaniem, juz nie moge sie doczekac piątku

    Biedny Harry :/

    OdpowiedzUsuń
  129. Bo mnie coraz bardziej irytuje. Skończona idiotka. Myśli, że ona ma ciężko? Ciekawe co kurwa musi czuć Harry. Ona serio nie widzi, że mówi takim tonem i ogólnie wszystko bagatelizuje, żeby ona nie poczuła się jeszcze gorzej? I jakim wysiłkiem dla niego było poproszenie ją, żeby została? Przecież to on od niej odszedł i dokładnie o tym wie, ale mimo tego chciał, żeby przy nim była, bo wcześniej kochała go bezwarunkowo i jego miłość nie zniknęła. To jest ten sam Harry, tylko się broni, bo nie chce zostać zraniony, a ona kurwa wielka pani i sobie wychodzi, bo jej jest ciężko. To jest aż śmieszne.
    Szkoda mi Harry'ego, tak cholernie szkoda. Bo podchodzi do tego tak, jakby to wszystko była jego wina. Narkotyki, walki, a nawet cholerny fakt, że prawie stracił wzrok. Ona jest naprawdę albo niedorozwinięta, albo po prostu głupia. Niby go kochała, prawda? To niech to, cholera, udowodni, a nie zachowuje się jak wariatka. ;/

    Dziękuję za tłumaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  130. Tak bardzo się za nimi stęskniłam.. Nie mogę się doczekać piątku, chociaż przyznam że chciałabym aby rozdział pojawił się wcześniej :) Ten rozdział wywołał u mnie napad płaczu, nie mogłam się powstrzymać. Tak bardzo szkoda mi Harryego. Ciekawe, w którym rozdziale znów będą razem.. I nie wydaje mi się prawdopodobne, że za dwa rozdziały będzie ślub i dzieci, to nie tego rodzaju fanfiction haha buziaki, horanulz x

    OdpowiedzUsuń
  131. Boże!!! nie mogłam się tego doczekać!!! Kocham!!!

    OdpowiedzUsuń
  132. O boże, co za rozdział.
    Piątek może być + dziękuję za tłumaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  133. Omg! Omg! Dudjshd zgon. Niech znów będą razem

    OdpowiedzUsuń
  134. ZAJEBISTY !!! Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  135. Tyle czekania ale warto bylo !! Jezu powiedzcie ze sie kochacie i badzcie razem !! Slub, dzieci !!! Płacze

    OdpowiedzUsuń
  136. Kiedy dodasz na Forst Bite'a

    OdpowiedzUsuń
  137. aww czekałam i czekałam ale przyznam, że warto byłoo <3

    OdpowiedzUsuń
  138. Tyle czekania ale warto było mam nadzieję że do siebie wrócą będą szczęśliwi wezmą ślub i będą mieli gromadke pięknych i uroczych dzieci haha :-D

    OdpowiedzUsuń
  139. Wstawiłaś to jeden dzień temu a masz już tyle komentarzy... A mogę przysięgnąć że wczoraj wieczorem sprawdzałam i nie było, JESTEM DO BANI xD. Tak po za tym jestem taka szczęśliwa że wreszcie przetłumaczyłaś ten 6 wyczekany rozdział. Tak po za tym 2x Dark i Knockout przypominają mi wszystko co najlepsze czyli wieczorny czas kiedy w nocy w łóżku czytałam kolejne rozdziały, a rano tego samego dnia miała być szkoła. Nie wiem jak określić moją radość z tego powodu jeju myślałam że zapomniałaś już o blogu. Choć taka dobra tłumaczka też musi mieć trochę czasu na odpoczynek c;
    Pozdro sis lysm xx

    OdpowiedzUsuń
  140. boże tyle czekałam! i jest ! oni muszą byc razem muszą nie ma inneg wyjścia !

    OdpowiedzUsuń
  141. boże są tacy cudowni, beez kituu
    moja ulubiona para z wszystkich fanfic chyba :)
    czekam na kolejny i mam nadzieję, że wytrzymam do piątku :D
    dziękuje za tłumaczenie xx

    OdpowiedzUsuń
  142. Umarłam ! Targają mną takie emocje , ale nie mam pojęcia co mam napisać :|
    Powiem tylko , mam nadzieje że Bo nie zostawi Harrego , przecież on jej tak bardzo potrzebóje :(
    A co do piątku, jakoś wytrzymam ;)

    OdpowiedzUsuń
  143. Omg! Juz sie doczekac rozdzialu nie moglam ~~! Swietny! :>>

    OdpowiedzUsuń
  144. O cholerka... :p Chce jeszcze i jeszcze :3 Cudo!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  145. Nareszcie <3 DZIĘKUJE KOCHANA ,ŻE NAM TO TŁUMACZYSZ BOZIU ,ALE SIE JARAM :D AHAHHAHA DOBRE BY BYŁO JAK BY ZA DWA ROZDZIAŁY BYŁ ŚLUB ^^ CZEEEKAM ZNIECIERPLIWIONA DO PIĄTKU <33

    OdpowiedzUsuń
  146. Boże, weźcie zostańcie ze sobą na zawsze. Nie proszę o zbyt wiele :(

    OdpowiedzUsuń
  147. o kurwa o kurwa kocham ich ohh Harryy <3

    OdpowiedzUsuń
  148. Nie da się powiedzieć, że ten rozdział jest super bo jest o wiele lepszy i nie zasługuje na zwykłe super. Jest genialny!! Czekam na kolejną część <3
    xx

    OdpowiedzUsuń
  149. Rozdział jest świetny, ale już baaardzo nie mogłam się doczekać nowego i nawet co tydzień wchodziłam na oryginał i patrzałam czy już jest.

    OdpowiedzUsuń
  150. To jeszcze tylko paczka chusteczek i mogę czytać <3

    OdpowiedzUsuń
  151. Nareszcie jest! :) jak ja sie naczekalam to ty sobie tego nie wypbrazasz poprostu jak ja kocham to tlumaczenie ! Ja poprostu prawie placze jak to czytam ❤️ Do piatku
    Xx.

    OdpowiedzUsuń
  152. Nie wiem co napisać
    o dc początku kochałam Kocham i będę kochać to fanfiction, było pierwszym jakie czytałam, w ogóle, nie miałam pojęcia, że są inne
    nie wiem czy czytasz jakieś komentarze oprócz kilku pierwszych, nie wiem czy mi odpisałaś pod zeszłym komentarzami, bo zebrało się innych tak dużo, że nie mogłam ich znaleźć. I tak szczerze w to wątpię
    nie wiem czy ktokolwiek to przeczyta wiec nie wiem po co to dodaje
    ale jakoś musze wywalić z siebie i te emocje po przeczytaniu rozdziału
    po ostatnim rozdziale Dark, przepłakałam więcej niż chyba przez całe 7 miesięcy, bo płakałam cały tydzień no a ta część cała taka smutna
    czekam tylko aż będzie lepiej

    OdpowiedzUsuń
  153. czemu to jest taki zajebisty wyciskacz łez?! <3 kocham to ff <3 :') i ciebie Tesz Olu <3 ~ @AndziulaSTMHP

    OdpowiedzUsuń
  154. Cudowny*-* Awwww

    OdpowiedzUsuń
  155. Wspaniały! ♥ Jezu popłakałam się jak przeczytałam: "- Nie potrzebuję cię.."

    OdpowiedzUsuń
  156. Ja to mam wyczucie. W poniedziałek tak myślałam o tym rozdziale i zastanawiałam się kiedy będzie i myślę "A wejdę, może będzie" i bam jest haha Nie mogłam wtedy skomentować, bo jakieś kłopoty z interentem czy coś lmao
    Boski, kurde Harry ty mój malutki :c

    OdpowiedzUsuń
  157. Tak się za nimi stęskniłam:(

    OdpowiedzUsuń
  158. Też za nimi tęskniłam :(
    Biedny Harry :(
    Kocham ich :(
    Chce, żeby byli razem szczęśliwi!
    Mam nadzieje, że za te 2 rozdzialy bedzie tak jak mowisz/piszesz :D
    Pozdrawiam, dziękuję gorąco za tłumaczenie :***

    OdpowiedzUsuń
  159. Bardzo się stęskniłam, jejku
    mam nadzieje, że będą razem, muszą

    OdpowiedzUsuń
  160. Jejku. Cudowne.! <3
    ______________
    Podpisujesz się jako Fierce..nie wiem czy ta sama osoba pisze Only The Young..jeżeli tak..to czekam tam na next kochanie <3 jeżeli zaś to pomyłka-przepraszam.

    OdpowiedzUsuń
  161. Kocham kocham kocham. Czekam na next ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  162. Odpowiedzi
    1. Tak, tłumaczy na bieżąco. Zobacz sobie zakładkę "Oryginał Knockaut".

      Usuń
  163. Bo, proszę nie zostawiaj go już nigdy samego ;"(

    OdpowiedzUsuń
  164. Jak mi tg brakowało ! ♥ Kocham ! xx.

    OdpowiedzUsuń
  165. Nareszcie nowy roZdział super !! ;)

    OdpowiedzUsuń
  166. Czy tylko ja to czytam jakbym była Boo ? XD

    OdpowiedzUsuń
  167. Oni będa razem :D Muszą być... Lof dis wery macz ^^

    OdpowiedzUsuń
  168. Plakalam ;c Oni musza byc ze soba!

    OdpowiedzUsuń
  169. 8 godzina nie śpie bo to czytam :'( Popłakałam się a ja nie płacze :/ .Dzięki wielkie że to tłumaczysz i oczywiście wilekie dzięki dla Hannah :)

    OdpowiedzUsuń
  170. Teraz dopiero zaczęłam normalnie oddychać, Boże wspaniały rozdział, ale to w jakim stanie jest Harry mnie przeraża

    OdpowiedzUsuń
  171. Kiedy next we Frost Bite ?! Zapomniałaś o tym ?!

    OdpowiedzUsuń
  172. Yep... Umarłam...
    Dlaczego Bo była taka wredna dla niego?
    On wciąż ją kocha, a ona go zraniła tymi słowami. ;c
    Ja wiem, że Harry też ją zranił, ale mimo wszystko ;c
    Matko, co się z nim działo ? ;o
    Atak paniki, czy co? Ale się przestraszyłam...
    Całe szczęście, że Bo wróciła po torebkę, bo gdyby nie to, nie wiem co by się stało z Harrym.
    Nie mogę uwierzyć, że Harry aż tak się stoczył... Był takim świetnym chłopakiem...
    Oto co robi miłość do drugiej osoby.
    To było MEGA ! <3
    Mam nadzieję, że między nimi będzie już coraz lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń